Oficer policji przyłapany przez ochronę sklepu z towarami, za które nie zapłacił.
Dodał : AT Data: 2010-07-07 11:25:49 (czytane: 18958)
Oficer policji z Buska przyjął mandat 500 złotych za kradzież w sklepie. Dzień później napisał raport o odejście ze służby. - Nie przyznaję się do kradzieży. Po prostu nie chcę kopać się z koniem – mówi i przedstawia „Echu Dnia” swoją wersję wydarzeń.
Z regionu
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Aktualności
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Sport
- TURNIEJ O PUCHAR WÓJTA 2013
- Terminarz rozgrywek Ligi
- Rozgrywki o Puchar Wójta
- Mecz piłki nożnej o Puchar Wójta Gminy Czarnocin
- Kolejny sukces młodych sportowców z Kazimierzy Wielkiej.
- Wakacje na pływalni ''Wodny Raj'' w Kazimierzy.
- IV Kazimierski Rajd Samochodów Terenowych. (foto/video).
- Nocny Maraton Tenisa Stołowego.
- Z burmistrzem na przełaj. Ostre bieganie w Skalbmierzu
- Czarnocin mistrzem Powiatowej Ligi Futsalu
Kultura, rozrywka
- Spotkanie wielkanocne - relacja
- Gminny Dzień Kobiet - relacja
- Wyniki konkusu plastycznego 20 lat Państwowej Straży Pożarnej -jak nas widzą, tak nas malują
- Blondynki wolą mężczyzn. - zmiana terminu.
- Spotkanie z podróżnikami w ramach Przystanków Afryki Nowaka
- Seanse filmowe w Kazimierskim Ośrodku Kultury.
- VII Przegląd Twórczości Jacka Kaczmarskiego.
- Recytatorskie laury dla Klaudii
- Kazimierza: Dzień Kultury Żydowskiej w klubie Hades
- Kazimierza: Karnawałowa zabawa z superpromocją książki
Polityka
W poniedziałek około godziny 16 buscy policjanci dostali z delikatesów sygnał, że doszło do kradzieży.
MASŁO I TORTILLE
- Pracownik sklepu zatrzymał mężczyznę, który zapłacił za część zakupów, ale w torbie wyniósł jeszcze rzeczy warte 20 złotych – opowiada Zbigniew Pedrycz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Pracownik sklepu poprosił klienta na zaplecze i wezwał policję. Chodziło o dwie kostki masła i tortille. Klient to 43-letni policjant z 23-letnim stażem. Mundurowy, o którym jesienią ubiegłego roku pisaliśmy, gdy pomógł uratować desperata, który chciał targnąć się na swe życie. - To komisarz przebywający na długotrwałym zwolnieniu lekarskim – mówi Zbigniew Pedrycz. – Za wykroczenie został ukarany mandatem 500 złotych. Przyjął go.
PRZY KASIE
- To, że przyjąłem mandat, nie oznacza, że przyznaję się do kradzieży. Po prostu nie chcę kopać się z koniem – tłumaczy 43-latek, który napisał raport o przejście na emeryturę. Wczoraj mówił, że jest już policyjnym emerytem. Opowiadał, że regularnie robił zakupy w sklepie, w którym doszło do poniedziałkowego zajścia. - Byłem tam nawet po kilka razy dziennie. W mundurze i w cywilu. W poniedziałek chodziłem od regału do regału. W koszyku było dużo rzeczy, więc dwie kostki masła i tortille włożyłem do torby, a potem poszedłem do kasy – relacjonuje. – Kiedy wypakowałem rzeczy z koszyka, młody chłopak poprosił o papierosy. Ekspedientka zaczęła ich szukać, więc jej podpowiedziałem, gdzie są. Wiem, bo też kupuję. Potem zważyła mi fasolkę szparagową. Wrzuciłem ją do torby, zapłaciłem i odszedłem od kasy - mówi. Wtedy podszedł do niego pracownik ochrony sklepu.
NA ZAPLECZU
- Oświadczył, że nie zapłaciłem za dwie rzeczy – relacjonuje były już policjant. - Mówię do niego „Faktycznie. Nie wyjąłem ich z torby. Już wracam i płacę”. Ale on oświadczył, że w tej chwili już nie mogę tego zrobić i zaprosił mnie na zaplecze. Grzecznie poszedłem. Przecież człowiek zdaje sobie sprawę, gdzie pracuje, co robi. Planowałem emeryturę, wiec nie szukałem guza. Potem od rodziców usłyszałem plotkę, że stawiałem opór, zostałem skuty, aresztowany. To wszystko nieprawda. Nie zaprzeczam, że miałem te rzeczy w torbie, nie jest jednak prawdą, że chciałem je ukraść. Może gdyby nie te papierosy, może gdybym chował coś innego niż fasolka, przypomniałbym sobie o tym, co jest w torbie. Przykro mi bardzo. Nich to będzie nauczka dla innych.
/minos/























