Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Lider na kolanach. Czarni Połaniec - Hutnik Kraków 4:1

Dodał : AT Data: 2010-05-31 15:44:04 (czytane: 945)

Po porażce przed tygodniem z Dalinem w Myślenicach Czarni zmazali plamę i pewnie pokonali lidera 3 ligowej tabeli Hutnika Kraków.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Podopieczni Grzegorza Tomeckiego w niczym nie przypominali zespołu, który w Myślenicach długo adoptował się do sztucznego boiska. Wczoraj zespół wyszedł zmotywowany i żądny zwycięstwa. Do tej pory ekipie z Połańca nie udało się wygrać z Hutnikiem.

W 8 minucie dwójkowa akcja Korony i Kajdy otworzyła wynik, a autorem bramki był Korona, który w sytuacji sam na sam nie dał szans Stępniowskiemu. Hutnik starał się rozgrywać piłkę z dala od swego pola karnego, ale Czarni znakomicie grali pressingiem, często uprzedzali podania rywali.

Kolejna bramka padła w 40 minucie. Janowski idealnie podał na wolne pole do Kajdy, ten z łatwością minął dwóch obrońców, "położył” bramkarza i posłał piłkę do siatki. Na drugą połowę Hutnik wprowadził trzech nowych zawodników, ale gra lidera pozostawiała wiele do życzenia.

Za to Czarni rozpoczęli drugą połowę identycznie jak pierwszą, czyli od bramki. W 48 minucie Meszek dogrywał w pole karne do Gębalskiego. Golkiper gości minął się z piłką, faulując pomocnika Czarnych. Arbiter podyktował rzut karny, Paweł Meszek, etatowy wykonawca "jedenastek” nie zawiódł i kibice cieszyli się z kolejnej bramki.

W 54 minucie jeden z obrońców gości czubkiem buta skierował piłkę do własnej bramki. Stępniewski intuicyjnie odbił futbolówkę przed siebie, ale mocna dobitka Gębalskiego ugrzęzła w siatce i było 4:0. Hutnik ocalił honor na sekundy przed końcem spotkania.

Źródło:  Echo

 

Kalendarz

ue_stopka.jpg