Pińczów: Ojciec ciałem osłonił córkę i uratował jej życie
Dodał : MCK Data: 2009-01-19 15:04:44 (czytane: 1047)
Po eksplozji gazu w Pińczowie waląca się ściana przysypała ojca, który ciałem osłonił półroczną dziewczynkę.
Z regionu
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Aktualności
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Sport
- TURNIEJ O PUCHAR WÓJTA 2013
- Terminarz rozgrywek Ligi
- Rozgrywki o Puchar Wójta
- Mecz piłki nożnej o Puchar Wójta Gminy Czarnocin
- Kolejny sukces młodych sportowców z Kazimierzy Wielkiej.
- Wakacje na pływalni ''Wodny Raj'' w Kazimierzy.
- IV Kazimierski Rajd Samochodów Terenowych. (foto/video).
- Nocny Maraton Tenisa Stołowego.
- Z burmistrzem na przełaj. Ostre bieganie w Skalbmierzu
- Czarnocin mistrzem Powiatowej Ligi Futsalu
Kultura, rozrywka
- Spotkanie wielkanocne - relacja
- Gminny Dzień Kobiet - relacja
- Wyniki konkusu plastycznego 20 lat Państwowej Straży Pożarnej -jak nas widzą, tak nas malują
- Blondynki wolą mężczyzn. - zmiana terminu.
- Spotkanie z podróżnikami w ramach Przystanków Afryki Nowaka
- Seanse filmowe w Kazimierskim Ośrodku Kultury.
- VII Przegląd Twórczości Jacka Kaczmarskiego.
- Recytatorskie laury dla Klaudii
- Kazimierza: Dzień Kultury Żydowskiej w klubie Hades
- Kazimierza: Karnawałowa zabawa z superpromocją książki
Polityka
Wybuch gazu w domu komunalnym przy ulicy 11 Listopada w Pińczowie mógł zakończyć się tragicznie dla sześciomiesięcznej dziewczynki.
Dziecko ocalało dlatego, że w chwili wybuchu nie leżało w swoim łóżeczku lecz na tapczanie i waląca się do wewnątrz ściana działowa i meblościanka przysypały jej ojca, który osłonił niemowlę swoim ciałem. W łóżeczku zginęłoby niechybnie.

NIEOSTROŻNOŚĆ?
Do wybuchu doszło w piątek późnym wieczorem. Pisaliśmy krótko o zdarzeniu w sobotnim wydaniu "Echa Dnia”. Nieznane nam były wtedy wszystkie okoliczności wypadku.
W mieszkaniu za ścianą lokator otworzył zawór kuchenki gazowej i wyszedł do sąsiadów. Wrócił po kilku minutach i prawdopodobnie w chwili, gdy usiłował zapalić papierosa doszło do zapłonu i eksplozji. W efekcie duże fragmenty ścian zewnętrznych domu oraz wspomniana ściana dzieląca mieszkania sąsiadów zamieniły się w ruinę.
Oba mieszkania w okamgnieniu zostały doszczętnie zdemolowane. Nieostrożny sprawca wybuchu z poparzeniami twarzy i rąk trafił do pińczowskiego szpitala.
- Spod zwałowiska mebli, gruzu i cegieł wyciągnęli mnie sąsiedzi. Na szczęście w jakimś odruchu zdołałem osłonić swoim ciałem Klaudię. Żonie i mojej matce nic się nie stało, bo były w innym pomieszczeniu - opowiada Mariusz Puchała.
AKCJA RATOWNICZA
Na miejscu wybuchu bardzo szybko pojawiły się służby ratownicze i burmistrz Pińczowa Włodzimierz Badurak. Zabezpieczono rejon objęty szkodami i zachodnią część długiego parterowego budynku wyłączono z użytkowania.
Dwie rodziny zakwaterowano w hotelu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. W sobotę rano na miejscu wybuchu pojawiła się komisja Miejsko-Gminnego Przedsiębiorstwa Komunalnego i powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Komisja uznała, że uszkodzona część budynku nie nadaje się nawet do remontu.
GŁODNI POSZKODOWANI
- Zabraliśmy ze sobą to, co się dało zabrać do reklamówki i cieszyliśmy się, że żyjemy. Dopiero dziś dotarło do nas, że nie mamy nawet na jedzenie. Żona karmi córeczkę piersią, ale ona też musi coś jeść. Siedzimy w pokoju hotelowym i jest ciepło. Jakoś musimy przetrwać najbliższe dni - mówi Mariusz Puchała i oprowadza nas po zrujnowanych wnętrzach.
- Tędy - wskazuje ręką - przez ten wyłom w ścianie razem z cegłami wpadł do naszego mieszkania wielki pies, którego podmuch tu wrzucił. Zwierzę przeżyło. Nasz skromny dobytek uległ niemal całkowitemu zniszczeniu. Przywalone są ubrania i nie chcemy niczego ruszać, żeby się to wszystko nie zwaliło - dodaje zrozpaczony ojciec.
Skontaktowaliśmy się z przewodniczącym Rady Miejskiej Markiem Omastą, który zareagował natychmiast. Po kilkunastu minutach był już w hotelu MOSiR. Zabrał matkę Klaudii i zawiózł do sklepu, aby zakupiła to co niezbędne jest dla niemowlęcia, jego higieny i wyżywienia.
Należność za poczynione przez Sylwię Puchałę zakupy przewodniczący Marek Omasta uregulował przy kasie z własnego portfela.
Po kilkunastu minutach poinformował nas telefonicznie, że dla wszystkich poszkodowanych jest załatwione całodzienne wyżywienie w stołówce Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Wesołej, a od poniedziałku opiekę nad nimi roztoczą Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie i Rada ds. Rodziny przy Burmistrzu Miasta.
NOWE LOKALE
- W poniedziałek od rana do budynku komunalnego przy ulicy Grodziskowej wejdzie ekipa remontowo-budowlana, która w bardzo krótkim czasie powinna wykonać tam prace remontowe, adaptujące lokale na mieszkania dla poszkodowanych w wybuchu - zapewnił nas burmistrz Pińczowa Włodzimierz Badurak.
Mariusz Puchała ma stałą pracę, jego matka niewysoką rentę, ale prawie wszystko co potrzebne jest do - w miarę normalnego funkcjonowania rodziny z maleńkim dzieckiem - trzeba będzie zdobywać na nowo.
Irena Imosa























