Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Pow. włoszczowski: 8 lat więzienia za zabójstwo dla nastolatka

Dodał : MCK Data: 2008-10-03 16:26:37 (czytane: 1330)

- Rodzice ponoszą moralną odpowiedzialność za to, co się stało - mówił sędzia, ogłaszając wyrok na dwóch nastoletnich braci spod Krasocina.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Sąd odtworzył przebieg tego tragicznego wieczoru sylwestrowego na przełomie 2006 i 2007 roku. Oskarżeni bracia, wówczas 15 i 17-letni, bawili się na prywatce w domu kolegów. Dorosłych nie było. Po północy na prywatce pojawił się 33-letni Robert. - Między jego rodziną, a ojcem nastolatków był od jakiegoś czasu konflikt o kwestie majątkowe - relacjonował sędzia Marcin Chałoński.


krasocin_wyrok_za_zabojstwo1.jpg
Młodszego z braci sąd skazał na osiem lat więzienia. (A. Piekarski)


BÓJKA I ŚMIERĆ

Według ustaleń sądu, zaczęło się od bójki między nieproszonym gościem a starszym z braci. Później miał dołączyć młodszy. 33-latek w końcu stracił przytomność.

- Ale na tym się nie skończyło - kontynuował sędzia. - Młodszy z braci poprosił syna gospodarzy domu, aby pobiegł po jego ojca. I ojciec przyszedł. Wyprowadzili 33-latka na podwórko, rzucili na ziemię.

Tu 15-latek miał dalej znęcać się nad ofiarą: bić, kopać, dwukrotnie rzucić betonowymi bloczkami w głowę leżącego mężczyzny. - Paradoksalnie śmierć pokrzywdzonego nie nastąpiła z tego powodu. Biegli ustalili, że udusił się, bo nie mógł nabrać powietrza - mówił sędzia.

Po wszystkim starszy z braci i ojciec mieli wynieść ciało 33-latka z podwórka i porzucić w przydrożnym rowie. Rano zwłoki mężczyzny odnalazła jego matka.

WYSTARCZYŁO ZŁAPAĆ ZA RĘKĘ?

Choć młodszy z braci w chwili zdarzenia był nieletni, to jednak sądzono go jak dorosłego. Sąd podkreślił, że chłopak nie chciał zabić, ale mógł przewidzieć, że ofiara umrze. - Ze względu na młody wiek, warunki, w jakich się wychowywał, sąd wymierzył mu najniższą z kar możliwych za zabójstwo - uzasadniał sędzia wyrok 8 lat więzienia dla młodszego z braci.

Starszy brat został skazany na rok i cztery miesiące więzienia w zawieszeniu na pięć lat - za pobicie i nieudzielanie pomocy ofierze. Półtora roku więzienia w zawieszeniu na pięć lat to kara dla ojca obu nastolatków - także za to, że nie udzielił pomocy bitemu. Sędzia podkreślił, że moralną odpowiedzialność za to, co się stało, ponoszą rodzice braci.

- Zachowanie młodszego odbywało się na oczach ojca. Wystarczyło krzyknąć, złapać chłopaka za rękę… - dodał sędzia Chałoński.

Monika Wojniak

źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg