Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Pow. staszowski: Spłonął w pożarze stodoły

Dodał : MCK Data: 2008-07-21 16:36:34 (czytane: 1763)

Tragiczny finał pożaru w Koniemłotach pod Staszowem. W spalonej stodole znaleziono zwęglone ludzkie ciało.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Tragedia rozegrała się w niedzielne popołudnie. W miejscowości Koniemłoty w gminie Staszów doszczętnie spłonęła drewniana stodoła. Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze tuż po godzinie 18. Do akcji natychmiast pojechały dwa zastępy ze Staszowa oraz trzy jednostki OSP z Oględowa i Koniemłót.

koniemloty_pozar_stodoly1.jpg
Pożar stodoły w Koniemłotach wybuchł w niedzielę po południu.


Na miejscu okazało się, że ogień ogarnął już cały budynek. Kiedy strażakom udało się ugasić stodołę nastąpiło przeszukiwanie zgliszczy. Niestety finał okazał się najgorszy z możliwych. W lewej części budynku na słomie znaleziono zwęglone ludzkie ciało. Wezwano karetkę pogotowia i policję. Stwierdzenie zgonu było już tylko formalnością. Zwłok nie udało się zidentyfikować. Przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia.

Policjantom nie udało się ustalić, kto spłonął w stodole. Wiadomo jedynie, że posesja na której doszło do tragedii należy do starszego małżeństwa. Oprócz nich nie mieszkał tam nikt. Wstępne ustalenia policjantów wskazują na to, że ofiarą pożaru mógł być małżonek. Z ustaleń śledczych wynika, że pożar zauważyła wracająca po pracy żona. Kiedy wezwała strażaków zaczęła szukać męża, jednak bezskutecznie. Kobiecie nie udało się zidentyfikować zwłok znalezionych w stodole. Mężczyzna jednak nie pojawił się w domu, co więcej kobieta powiedziała policjantom, że latem mąż często spał w stodole.

Okazuje się też, że on sam mógł się przyczynić do swojej śmierci wzniecając ogień niedopałkiem papierosa. Najprawdopodobniej zanim spłonął zaczadził się, nie było widać żadnych śladów wskazujących na próbę ucieczki. Zwłoki znaleziono na słomie w głębi budynku.

MJR

źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg