Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Włoszczowa: Oddał sześć tysięcy oszustce

Dodał : MCK Data: 2008-04-04 15:30:02 (czytane: 923)

Sześć tysięcy złotych stracił 80-latek z osiedla Broniewskiego we Włoszczowie.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Mężczyzna uwierzył oszustce, obiecującej mu dodatek do emerytury i pieniądze na leczenie.

Obca kobieta zapukała do drzwi domu 80-latka w poniedziałek wczesnym rankiem. Twierdziła, że jest pracownicą socjalną i przeprowadza ankietę na temat tego, jak leczą się starsi mieszkańcy Włoszczowy. Kobieta miała z wyglądu 50, może 60 lat. Mężczyzna wpuścił ją do domu. Zaczęła zadawać mu pytania na temat wieku, stanu zdrowia, chorób. Coś sobie zapisywała

wloszczowa_oszustka1.jpg
Starszy mężczyzna wypłacił sześć tysięcy złotych z banku i oddał je oszustce. (archiwum)


- W pewnym momencie oświadczyła, że istnieje możliwość zdobycia pieniędzy na leczenie. Opowiedziała 80-latkowi o loterii. Wyjaśniała, że jeśli numery seryjne stuzłotowych banknotów, jakie mężczyzna ma przy sobie zgadzają się z tymi, jakie zostały wylosowane, to 80-latkowi należy się zwrot kosztów za lekarstwa, a także dodatek do emerytury - opowiada Artur Szkot, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji we Włoszczowie.

Mężczyzna uwierzył, w domu nie miał jednak żadnej gotówki. Oszustka wspaniałomyślnie oświadczyła, że da mu czas na odwiedzenie banku i wróci za jakiś czas. 80-latek poszedł do banku i - wierząc, że zwiększy w ten sposób swe szanse w "loterii” - wypłacił sześć tysięcy złotych, w stuzłotowych banknotach. Zaraz po tym, jak wrócił z gotówką do domu, pojawiła się oszustka.

- Powiedziała, że nie spodziewała się aż tak dużej sumy i zamiast spisywać numery banknotów, co zajęłoby wiele czasu, zeskanuje je. Wzięła pieniądze i obiecała za chwilę wrócić. Wtedy mężczyzna widział ją po raz ostatni - mówi Artur Szkot.
80-latek do wieczora czekał na powrót kobiety. Dopiero następnego dnia rankiem zdecydował się zgłosić policjantom, co go spotkało.

/minos/

źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg