Kazimierza: Burmistrz pozwany do sądu trzy razy
Dodał : MCK Data: 2008-02-20 17:39:05 (czytane: 1152)
To było mocne uderzenie - aż trzy razy pozwała do sądu kazimierskiego burmistrza eks-pracownica magistratu.
Z regionu
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Aktualności
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Sport
- TURNIEJ O PUCHAR WÓJTA 2013
- Terminarz rozgrywek Ligi
- Rozgrywki o Puchar Wójta
- Mecz piłki nożnej o Puchar Wójta Gminy Czarnocin
- Kolejny sukces młodych sportowców z Kazimierzy Wielkiej.
- Wakacje na pływalni ''Wodny Raj'' w Kazimierzy.
- IV Kazimierski Rajd Samochodów Terenowych. (foto/video).
- Nocny Maraton Tenisa Stołowego.
- Z burmistrzem na przełaj. Ostre bieganie w Skalbmierzu
- Czarnocin mistrzem Powiatowej Ligi Futsalu
Kultura, rozrywka
- Spotkanie wielkanocne - relacja
- Gminny Dzień Kobiet - relacja
- Wyniki konkusu plastycznego 20 lat Państwowej Straży Pożarnej -jak nas widzą, tak nas malują
- Blondynki wolą mężczyzn. - zmiana terminu.
- Spotkanie z podróżnikami w ramach Przystanków Afryki Nowaka
- Seanse filmowe w Kazimierskim Ośrodku Kultury.
- VII Przegląd Twórczości Jacka Kaczmarskiego.
- Recytatorskie laury dla Klaudii
- Kazimierza: Dzień Kultury Żydowskiej w klubie Hades
- Kazimierza: Karnawałowa zabawa z superpromocją książki
Polityka
Każdy z pozwów ma wymierną wartość. Powódka żąda odszkodowania w łącznej kwocie 13 tysięcy złotych.
Pierwsza rozprawa w tym głośnym procesie odbyła się w minionym tygodniu w Sądzie Pracy w Pińczowie.

PRACA ZA WYBORY?
Formalnie pozwanym jest kazimierski Urząd Miasta i Gminy, ale powódka kieruje oskarżenia pod adresem burmistrza Adama Bodziocha. Zwłaszcza to najcięższego kalibru - o mobbing.
Na pytanie sędziego, na czym mobbing polegał, kobieta stwierdziła, że burmistrz ją poniżał, lekceważył, drwił z niej. Słuchając obszernych, trwających trzy kwadranse zeznań powódki przed sądem można odnieść wrażenie, że ważniejsza od takich czy innych zachowań była praca. Podobno "obiecana” przez burmistrza.
Przez ostatnie cztery lata (z przerwami) pracowała w ratuszu jako goniec. Była zatrudniona na podstawie skierowania z "pośredniaka”, a umowy o pracę - na czas określony - kilkakrotnie przedłużano. Powódka oczekiwała czegoś więcej, lepszej posady.
- W 2002 roku byłam w sztabie wyborczym pana burmistrza i obiecał mi, że po tym, co dla niego zrobiłam, da mi pracę. Ale słowa nie dotrzymał - oświadczyła przed sądem. Dała też do zrozumienia, że pod koniec 2007 roku liczyła na stanowisko kierownicze w ratuszu. Nie zgłosiła się jednak do konkursu. Dlaczego - motywowała to na dwa sposoby.
DO JEDNEJ BRAMKI
- Wiedziałam, że to stanowisko nie było dla mnie, bo nie mam wyższego wykształcenia - przyznała. Kilka chwil później pojawił się wątek personalny. - Nie liczyłam na konkurs. Pan burmistrz dał mi do zrozumienia, że gdybym się nawet zgłosiła i tak będę odrzucona. Zresztą przez lata mojej pracy w urzędzie widziałam, jak wyglądały konkursy - szarżowała. - Z góry szykowano na dane stanowisko konkretnego człowieka. I wiadomo było, że on wygra.
Adam Bodzioch nie pojawił się w sądzie. Nie mógł więc bezpośrednio ustosunkować się do zarzutów - o rzekomy mobbing, obiecanki-cacanki, "ustawianie” konkursów. Była to gra do jednej bramki, gdyż reprezentujący go pełnomocnik, radca gminy, ograniczał się do krótkich wystąpień, dotyczących strony formalnej procesu.
Być może burmistrz przemówi 5 marca. Tego dnia bowiem sędzia wyznaczył termin drugiej rozprawy, a powódka złożyła wniosek, by obok włodarza gminy w charakterze świadków została przesłuchana spora grupa pracowników kazimierskiego magistratu.
BEZ STRASZAKA I PARALIZATORA
Oprócz oskarżenia o mobbing (odszkodowanie z tego tytułu to 5 tysięcy złotych) kobieta złożyła w sądzie jeszcze dwa pozwy. Domaga się zapłaty ekwiwalentu za używanie własnej odzieży podczas pracy w charakterze gońca. Twierdzi, że nie otrzymała służbowej odzieży ochronnej od pracodawcy (burmistrza). A oczekiwała, że będą to buty, kurtka, płaszcz, spodnie, spódnica tudzież dodatki, jak choćby woda do picia. - Nie miałam też żadnego zabezpieczenia. Na przykład straszaka, gazu, paralizatora - skarżyła się powódka, żądając rekompensaty w wysokości 3 tysięcy złotych.
Zdaniem pełnomocnika burmistrza, była goniec otrzymała pieniądze za odzież. Ponieważ zaszły rozbieżności w tej kwestii sędzia zobowiązał powódkę, by sprecyzowała "kwotowo” swoje żądania. Pozwany ma przedstawić dokument stwierdzający wypłacenie ekwiwalentu przez gminę. Termin drugiej rozprawy wyznaczono na 20 marca.
5 TYSIĘCY ZA PSA
Trzeci pozew dotyczy odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy. Powódka twierdzi, że w styczniu 2007 roku podczas wykonywania obowiązków gońca została pogryziona przez psa. - Winę za to zdarzenie ponosi pracodawca, ponieważ nie zabezpieczył mnie przed wypadkiem - argumentowała, domagając się 5 tysięcy złotych rekompensaty. - To kwota niewygórowana. Więcej straciłam na leczenie i nadal się leczę - dodała.
Także w tym przypadku druga rozprawa w sądzie w Pińczowie odbędzie się 20 marca.
Adam Ligiecki























