Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Staszów: 300 wniosków po dowody dziennie

Dodał : MCK Data: 2007-12-20 11:06:08 (czytane: 1524)

W powiecie staszowskim tempo wymiany dokumentów tożsamości wyraźnie wzrosło.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

To już ostatnie dni, kiedy można składać wnioski o wymianę starych, książeczkowych dowodów osobistych na nowe, w formie plastikowej karty płatniczej. Mimo że proces wymieniania dowodów rozpoczął się kilka lat temu, to i tak wiele osób odłożyło tę sprawę na ostatni moment.

staszow_dowody1.jpg
Zygmunt Drzymalski i Marek Strzelecki zdążyli złożyć wniosek w terminie. Dlaczego nie przyszli wcześniej? - Nie było czasu - odpowiadają. (archiwum prywatne)


Ile dokładnie? Wedle danych, wysłanych przez urzędy gmin do Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach, na 15 grudnia w naszym powiecie wniosku o wymianę dowodu nie złożyło jeszcze blisko 3 tysiące mieszkańców, na których ciąży taki obowiązek.

300 WNIOSKÓW DZIENNIE

Tylko w gminie Staszów jest ich prawie tysiąc. Ta liczba z dnia na dzień jest coraz mniejsza, ponieważ codziennie we wszystkich urzędach gmin naszego powiatu składanych jest w sumie około 300 wniosków o wymianę "zielonej książeczki”.

- Ostatnie dni są naprawdę ciężkie. Wiele osób postanowiło załatwić to w ostatniej chwili - mówi Monika Sojda, która bezpośrednio zajmuje się przyjmowaniem wniosków o wymianę dowodu osobistego w staszowskim magistracie. - Codziennie przyjmujemy średnio 60 wniosków - dodaje Paweł Mazur, który również obsługuje oczekujących na złożenie wniosku.

ZASPALI Z WYMIANĄ

Na korytarzu staszowskiego magistratu ustawia się kolejka oczekujących. Jednym dopisuje humor, inni przebierają nerwowo nogami i patrzą na zegarek. Na pytanie, dlaczego nie przyszli wcześniej, odpowiadają. - Nie było czasu.

Średni odsetek osób, które nadal zwlekają ze złożeniem wniosku, w całym powiecie staszowskim nie jest na szczęście zbyt wysoki. Są jednak i takie gminy, których mieszkańcy najwyraźniej mocno zaspali.

I tak w gminie Staszów pozostało prawie tysiąc osób, które nie złożyły jeszcze wniosku, w gminie Połaniec jest ich ponad pół tysiąca, natomiast w gminie Osiek doliczono się 450 takich mieszkańców. Starymi dowodami osobistymi ma zamiar po Nowym Roku posługiwać się 220 osób z gminy Łubnice, 250 osób z gminy Bogoria, oraz niespełna 150 osób z gminy Szydłów i 105 osób z gminy Oleśnica.

TYLKO DO KOŃCA ROKU

Tak wyglądają dane statystyczne, prawda jest jednak taka, że od Nowego Roku przestają obowiązywać stare, książeczkowe dowody osobiste. Nie przydadzą się ani w urzędzie, ani tym bardziej w banku. Wyjątkiem będą jedynie te osoby, które złożą do końca tego roku wniosek o wymianę dowodu osobistego. Wówczas ich "książeczka” będzie ważna jeszcze przez trzy miesiące.

Największą grupę osób, które nie złożyły jeszcze wniosku, w powiecie staszowskim stanowią osoby starsze, emeryci i renciści. - Jest też wiele osób, które wyjeżdżają do pracy za granicę. Najprawdopodobniej w przerwie pomiędzy świętami a sylwestrem zjawią się u nas - mówią pracownicy przyjmujący wnioski.

DŁUŻSZE DYŻURY

Czy zdążą w terminie? Tego nikt nie jest w stanie powiedzieć, ale urzędnicy zapewniają, że będą robili wszystko, aby tak się stało. Już teraz w większości urzędów gmin pracownicy przyjmujący wnioski dowodowe pracują dopóty, dopóki są chętni z wnioskami.

Czy będą jeszcze dodatkowe dyżury? Jak na razie na to się nie zanosi. Powodem jest niezbyt duże zainteresowanie mieszkańców tak zwanymi niedzielami z dowodem osobistym. W ubiegłą niedzielę taki właśnie dyżur pełnił Urząd Miasta i Gminy w Staszowie. - W ciągu sześciogodzinnego dyżuru zgłosiło się tylko 30 osób - mówi Monika Sojda.

Oprócz tych, którzy przychodzą do urzędu z wnioskiem, na wymianę czekają także te osoby, które nie mogą same zgłosić się do urzędu, zwykle ciężko chorzy. W takich przypadkach pracownicy, wcześniej powiadomieni, dowożą potrzebne, wypełnione dokumenty na miejsce. Ostatni dzwonek dla opieszałych właśnie wybił. W urzędach na nowo ustawiają się kolejki oczekujących.


Marcin Jarosz

 źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg