Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Włoszczowa: Ziarno niezgody w Radzie Miejskiej

Dodał : MCK Data: 2007-11-28 16:11:36 (czytane: 943)

Przez brak porozumienia włoszczowskich radnych rolnicy muszą teraz zapłacić podatek rolny o 110 procent większy niż był w ubiegłym roku!

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

W Radzie Miejskiej we Włoszczowie nigdy nie było zgody. Ale to, co się stało ostatnio, jest kolejnym dowodem na to, że w naszej gminie górę nad dobrem społecznym coraz częściej zaczynają brać względy polityczne.

wloszczowa_niezgoda1.jpg
- To przez decyzję jednego radnego rolnicy muszą płacić o 110 procent więcej podatku rolnego! - zaatakował Krzysztofa Suligę, który się wstrzymał w głosowaniu, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Wacław Oblas. (R. Banaszek)


Kto by pomyślał, że rutynowa uchwała o obniżeniu średniej ceny skupu żyta dla potrzeb podatku rolnego w 2008 roku spowoduje taki podział w radzie i strach w oczach rolników...

PATOWA SYTUACJA

Zaczęło się od tego, że burmistrz Włoszczowy Bartłomiej Dorywalski zaproponował radzie najniższą w stosunku do ościennych gmin powiatu stawkę 35,52 złotych za kwintal żyta, co oznaczało podniesienie podatku rolnego o 20 procent w stosunku do ubiegłego roku. Wynik głosowania był wielkim zaskoczeniem. Opozycja była przeciwna propozycji burmistrza Dorywalskiego, natomiast koalicja głosowała "za”.

Nic w tym nie byłoby dziwnego, gdyby nie remisowy wynik 10:10 (jedna osoba wstrzymała się od głosu), który wprowadził spore zamieszanie na sesji.

Ta niewygodna sytuacja sprawiła, że przewodniczący włoszczowskiej Rady Miejskiej Stanisław Nowak nie wiedział czy uchwała przeszła, czy nie. Do akcji wkroczyła sekretarz gminy Grażyna Tatar, która wyjaśniła, że zgodnie ze statutem gminy w takich przypadkach uchwała nie zostaje podjęta.

Skoro uchwała nie przeszła, postanowiono zagłosować nad drugą propozycją Komisji Budżetu, według której za kwintal żyta rolnicy powinni zapłacić w przyszłym roku 30,67 złotych (10 procent więcej niż w 2006 roku). I znowu powtórzyła się ta sama sytuacja, jak za pierwszym głosowaniem, tylko zmieniły się role. Tym razem 10 radnych z koalicji było przeciwnych temu wnioskowi, 10 z opozycji było "za”, jedna, zresztą ta sama osoba wstrzymała się od głosu.

PRZERAŻENIE ROLNIKÓW

- Rada się nie określiła, więc od nowego roku będzie obowiązywać stawka do naliczenia podatku rolnego ustalona przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w wysokości... 58,29 złotych za kwintal żyta - ostrzegła niezgodnych rajców Barbara Strączyńska, zastępca naczelnika Wydziału Finansowego w Urzędzie Gminy we Włoszczowie.

Obecni na sali rolnicy szybko zorientowali się, że przez niezgodę rady zapłacą w przyszłym roku większy podatek rolny. - My nie chcemy takiego podatku! Niech radni obniżą średnią cenę skupu żyta! - domagał się zaniepokojony Jan Żesławski, sołtys Woli Wiśniowej. W odpowiedzi usłyszał od przewodniczącego Stanisława Nowaka: - Rada Miejska wyraziła już swoją wolę.

Atmosfera była bardzo napięta.

- Wzrost podatku nie będzie wynosił 20 procent, tylko 110 procent! Proszę o ponowne rozpatrzenie sprawy - domagał się radny Zbigniew Olak. Ogłoszono przerwę, po której przewodniczący Nowak oznajmił, że projekt uchwały o obniżeniu średniej ceny skupu żyta dla potrzeb podatku rolnego będzie poddany ponownie pod głosowanie na kolejnej sesji.

ZRZUCIĆ WINĘ NA JEDNEGO...

- Pat zrobił się, bo jeden radny wstrzymał się od głosowania - powiedział po wszystkim wiceprzewodniczący rady Wacław Oblas, zrzucając w ten sposób na Krzysztofa Suligę całą winę za to, że rolnicy muszą płacić o 110 procent więcej podatku rolnego.

- Zwalanie winy na jednego człowieka to nie fair - zwrócił uwagę Wacławowi Oblasowi burmistrz Bartłomiej Dorywalski. Rację burmistrzowi przyznał też radny Zbigniew Olak. - To lekko niestosowne, co powiedział radny Oblas. Każdy radny ma prawo głosować zgodnie ze swoim sumieniem - wytłumaczył koledze z opozycji oczywistą sprawę.

- Będę sobie głosował, jak mi się będzie podobać! To jest moja decyzja! - zwrócił uwagę Wacławowi Oblasowi zdenerwowany Krzysztof Suliga. Wiceprzewodniczący musiał przeprosić za swoje słowa, za co został nagrodzony brawami.


Rafał Banaszek

źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg