Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Kazimierza: Repatrianci już rok w Polsce

Dodał : MCK Data: 2007-11-14 16:17:48 (czytane: 1054)

Repatrianci z Kazachstanu dobrze czują się w Donatkowicach. Chociaż nie ukrywają, że na początku nie było łatwo...

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Przez całe życie marzyli o powrocie do ojczyzny. Teraz rodzina Jastremskich - Polaków z Kazachstanu - mieszka na ziemi kazimierskiej.

Dokładnie od roku. Przybyli z Kellerowki, w północnym Kazachstanie, 4 listopada 2006 roku. Osiedlili się w Donatkowicach koło Kazimierzy Wielkiej.

 

kazimierza_repatrianci1.jpg
Rodzina Jastremskich już dwa razy brała w Polsce udział w głosowaniu. (A. Ligiecki)

 

MIESZKANIE POD KLUCZ

Stanisław Jastremski jest emerytowanym strażakiem w stopniu kapitana, jego żona Leontyna nauczycielką. Przyjechali z córkami Galiną i Ludmiłą oraz wnuczką Fainą.

Repatrianci witani są w Polsce z otwartymi ramionami, choć potem... bywa różnie. Rodzinę Jastremskich przyjęto po królewsku. W Donatkowicach otrzymali mieszkanie "pod klucz” - z meblami, sprzętem agd, pełnym wyposażeniem.

- Zgodnie z ustawą, gmina otrzymała na ten cel dofinansowanie z budżetu państwa. Szkoda, że nie były to większe pieniądze, moglibyśmy ugościć państwa Jastremskich jeszcze bardziej hojnie. Ale takie są przepisy - zaznacza wiceburmistrz Czesław Kowalski, który od początku pilotował powrót Jastremskich do Polski.

Ta bariera nosi nazwę "wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia mieszkania”. Wartość przelicznika ustala wojewoda. I o ile w Kielcach wynosi on 2671 złotych, dla reszty województwa zaledwie 1943 złote.

TO INNE ŻYCIE

Jastremscy nie ukrywają, że najtrudniejszy był okres adaptacyjny, na początku. Niełatwo przestawić się na "inne życie” - przyzwyczaić do obowiązujących w Polsce przepisów, norm obyczajowych. Odczuł to na własnej skórze pan Stanisław, gdy usłyszał, że... nie dostanie emerytury. Jako strażak nie służył bowiem u nas ani jednego dnia, jego pierwszy wniosek o wypłatę świadczenia do zakładu ubezpieczeń też został odrzucony. Nieoceniona okazała się wtedy pomoc z kazimierskiego ratusza. Jastremski złożył odwołanie, a posiadając status kombatanta mógł bez problemu otrzymać polską emeryturę.

Niedawno państwo Jastremscy wzięli udział w spotkaniach dla repatriantów w Radomiu. Cztery weekendowe sesje pozwoliły nie tylko podszlifować język ojczysty (który dobrze znają), ale i spotkać się z rodzinami wracającymi do Polski z różnych stron świata.

Oni w Donatkowicach czują się bardzo dobrze. Świetnie dogadują się z sąsiadami. 12-letnia Faina chodzi do szkoły w Gorzkowie, jest lubiana przez kolegów. Galina wyszła za mąż, zresztą za Polaka z Kazachstanu, którego poznała podczas studiów we Wrocławiu. Jest mamą pięciomiesięcznej Moniki, zamieszkała z mężem w Głuchołazach. - Tęsknię za rodzicami. Staram się ich odwiedzać jak najczęściej, przyjadę na święta albo na sylwestra - zapewnia.

ŚWIĘTA I... WYBORY

Będzie to drugie Boże Narodzenie i drugi sylwester Jastremskich w ojczyźnie. Co ciekawe, zaliczyli też... dwa razy wybory. Rok temu, zaledwie tydzień po przyjeździe, głosowali w wyborach samorządowych, 21 października w parlamentarnych.

Adam Ligiecki

 źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg