Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Starcie liderów w Kazimierzy

Dodał : MCK Data: 2007-10-19 16:52:05 (czytane: 1069)

Burmistrz i starosta walczą o mandat posła. - To są wybory, nie 'wojna na górze' - zapewniają zgodnie.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Kazimierza Wielka sięga po liderów. To jedyne miasto w regionie świętokrzyskim, które do niedzielnych wyborów do Sejmu wystawia szefów obu samorządów: gminnego i powiatowego.
Burmistrz Adam Bodzioch i starosta Jan Nowak startują z tego samego pułapu. Choć reprezentują różne ugrupowania.

kazimierza_liderzy1.jpg
Starosta Jan Nowak (z lewej) i burmistrz Adam Bodzioch są gotowi do niedzielnego starcia w wyborach parlamentarnych. (A. Ligiecki)


SAMORZĄDOWCY DO SEJMU

Adam Bodzioch kandyduje z listy Platformy Obywatelskiej. Jan Nowak jest liderem lokalnych struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Zadaliśmy obydwu kandydatom te same pytania. Po pierwsze - czy to dobrze, że liderzy lokalnego samorządu ubiegają się o mandat w parlamencie?
- Uważam że tak, nie widzę w tym niczego złego. Nigdy nie oszukiwałem wyborców. Mam spore doświadczenie w pracy w samorządach - podkreśla Jan Nowak - a jestem przekonany, że "duch samorządowy” w Sejmie bardzo by się dzisiaj przydał.
- Moim zdaniem - tak. Uważam, że to dobrze, jeśli przedstawiciele małych ośrodków, jak nasza Kazimierza, mogą mieć coś do powiedzenia w Warszawie. Sytuacja wygląda inaczej, jeśli mówimy o liderach dużych samorządów, jak Kielce czy Gdańsk - zastrzega się Adam Bodzioch.

BARWY KAMPANII

Burmistrz startuje pod hasłem "Solidność, wiedza i doświadczenie”. Z kolei starosta apeluje "Postawmy na normalność!”. Jak oceniają swoją kampanię wyborczą?
- Termin wyborów parlamentarnych mnie zaskoczył. Wypadły akurat na początku kadencji samorządów - zauważa Adam Bodzioch. - Jeśli chodzi o kampanię, była skromna. Nie chciałem, by moje kandydowanie do Sejmu przyniosło uszczerbek w pracy samorządu, którym kieruję.

- Traktuję wybory do Sejmu poważnie. Uważam, że przygotowałem dobrą kampanię. Że udało mi się dotrzeć do ludzi. Przekazać moje wartości, wartości partii, którą reprezentuję - ocenia Jan Nowak.

TO NIE JEST WOJNA

"Wojna na górze” ma swoje reguły. Jeśli rywalizują działacze z górnej półki, kolizja interesów jest nieunikniona. Zatem, kto komu może odebrać głosy w niedzielę?
- To nie jest kazimierska "wojna na górze” - protestuje Jan Nowak. - My z sobą nie walczymy. Szanuję pana burmistrza, doceniam to co robi - podkreśla Jan Nowak. - A fakt, że startujemy obydwaj, może tylko zmobilizować elektorat. Zachęcić ludzi do pójścia w niedzielę do wyborów.

- Ja panu staroście w Czarnocinie głosów na pewno nie odbiorę. Liczę się z tym, że starosta może mi zabrać jakiś procent w Kazimierzy, ale w sumie każdy z nas ma swój elektorat. Szanuję dokonania pana starosty - rewanżuje się Adam Bodzioch. - Jesteśmy też równi stażem, jeśli chodzi o działalność w samorządach.

MANDAT CZY SAMORZĄD?

Kandydowanie do parlamentu stawia samorządowca przed wyborem: co potem? Głośnym echem odbiła się decyzja wójta Pawłowa po zdobyciu mandatu posła dobrowolnie zrezygnował z fotela na Wiejskiej. A kazimierscy kandydaci, co wybraliby w takiej sytuacji: Sejm czy samorząd?

- Dla mnie to oczywiste: mandat posła - deklaruje Jan Nowak. - Nie mogę oszukiwać wyborców. Jeśli startuję w wyborach do Sejmu i zdobędę mandat, na pewno poświęcę się pracy w parlamencie.

- Samorząd gminny ma już 16 lat. Przez ten czas okrzepł, wykształcił nowe kadry. Myślę, że z moją skromną pomocą... znalazłby się w Kazimierzy dobry następca burmistrza (śmiech). Jeśli zdobędę mandat poselski, wybiorę pracę w Sejmie - zapewnia Adam Bodzioch.


Adam Ligiecki

 źródło: Echo

 

Kalendarz

ue_stopka.jpg