Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Gm. Czarnocin: Mieszkaniec Czarnocina laureatem parnasu limerykowego

Dodał : MCK Data: 2007-07-30 17:17:23 (czytane: 1430)

1200 utworów z całego świata wpłynęło na konkurs limeryków, zorganizowany z okazji 750-lecia lokacji Krakowa. W gronie laureatów znalazł się także Krzysztof Nurkowski z Czarnocina.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Historyk, nauczyciel Gimnazjum imienia Armii Krajowej w Cieszkowach, para się tą formą „niepoważnej poezji” od lat.

– Pisuję różne wierszyki i rymowanki, ale najczęściej do szuflady. Anons o konkursie na limeryk dotyczący Krakowa znalazłem przypadkowo w Internecie. To miasto, które szczególnie kocham, z którym byłem kiedyś związany – opowiada pan Krzysztof. – Postanowiłem spróbować. Choć w tym przypadku był to mój... mały happening kulturowy – dodaje z uśmiechem.

Konkurs został zorganizowany przez Klub Absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego. Można było nadesłać co najwyżej trzy limeryki. Krzysztofowi Nurkowskiemu to jednak nie wystarczało.

60 najlepszych utworów – spośród 1200 nadesłanych na konkurs – zostało opublikowanych w książce „Smocze jajo – limeryki o Krakowie”. Znalazły się w niej również limeryki znanych postaci Krakowa. W tym osób z pierwszych stron gazet – poetki, laureatki Nagrody Nobla Wisławy Szymborskiej, prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Karola Musioła, gwiazdora kabaretu Marcina Dańca czy lidera zespołu Skaldowie, Jacka Zielińskiego.

Miejsce w tak znamienitym gronie to nobilitacja dla Krzysztofa Nurkowskiego, choć jak przyznaje, czuł się trochę niezręcznie. – Dla świętego spokoju zadzwoniłem i przyznałem, że dopuściłem się małej „manipulacji” z limerykiem taty. Ale niczego nie dało się niczego odkręcić – wyjaśnia. – Książka była już w druku.

/ALI/

źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg