Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Dyrektorzy szpitali buntują się przeciw NFZ

Dodał : MCK Data: 2007-07-19 17:00:42 (czytane: 1251)

- Nie podpiszemy aneksów do kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia - mówią zgodnie dyrektorzy szpitali podlegających marszałkowi województwa. Nie chcą się zgodzić na ograniczenia, jakie wprowadza zarządzenie prezesa NFZ.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

- Podpisania umowy, która byłaby ewidentnie niekorzystna dla mojej placówki, zabrania mi ustawa o finansach publicznych. A w aneksie, którego spodziewam się po wprowadzeniu w życie zarządzenia prezesa NFZ, będą zapisy, które są bardzo niekorzystne i mogą narazić placówkę na straty - mówi Stanisław Góźdź, dyrektor ŚCO.

Wczoraj w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim spotkali się dyrektorzy szpitali podległych marszałkowi województwa. - Zdecydowaliśmy, że placówki, które podlegają marszałkowi, nie podpiszą aneksów do umów. Warunki zaproponowane przez NFZ nie przystają do rzeczywistości. W czasie, kiedy szpitale strajkują i wiele znajduje się w złej sytuacji, działania funduszu powinny iść w drugą stronę - mówi Marek Gos, członek zarządu województwa.

Dodaje, że zarządzenie prezesa uderza szczególnie w placówki, w których przeprowadzanych jest wiele zabiegów, i to wysokospecjalistycznych.

- Wprowadza się zapisy, które spowodują, że fundusz zapłaci mniej za operacje, podczas których wykonywanych jest kilka procedur. Jeśli chodzi o ŚCO, są to głównie dość skomplikowane i drogie procedury - mówi Gos.

Dyrektorzy podkreślają, że w obecnej sytuacji fundusz nie będzie zwracał nawet za wszystkie materiały, których użyto podczas operacji.

W szpitalach prowadzone są analizy, które mają określić, na jak duże straty narażone byłyby placówki, gdyby podpisały aneksy. - Tylko w przypadku Świętokrzyskiego Centrum Kardiologii byłoby to prawie 600 tys. zł - dodaje Gos.

Niepodpisanie aneksów grozi zerwaniem kontraktu przez Narodowy Fundusz Zdrowia. - Liczymy się z tym, ale nie mamy innego wyjścia - mówi Gos.

Zarządzeniem prezesa zbulwersowany jest Krzysztof Grzegorek, poseł i członek komisji zdrowia. - Lekarze robią to, co powinni, czyli jeśli operują pacjenta, to wykonują podczas tej operacji zabiegi, które są niezbędne. Fundusz natomiast płaci tylko za jeden. Czyli żeby dostać wszystkie pieniądze, które się nam należą, powinniśmy raz operować jedną dolegliwość, a za kilka miesięcy kolejną. To jakaś chora sytuacja - mówi Grzegorek.

Rzecznik świętokrzyskiego oddziału NFZ ma nadzieję, że uda się jednak dojść do porozumienia. - Rzeczywiście, przygotowywane są aneksy do umów, które są spowodowane zarządzeniem prezesa. Jeśli obydwie strony będą chciały dojść do porozumienia, uda się je osiągnąć - mówi Mariusz Pasek, rzecznik świętokrzyskiego oddziału NFZ.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

 źródło:Gazeta

Kalendarz

ue_stopka.jpg