Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Lekarze reanimowali niemowlaka

Dodał : MM Data: 2007-05-16 12:30:04 (czytane: 1025)

Tragiczne sceny rozegrały się wczoraj pod wieczór na drodze wojewódzkiej numer 786 między Czarncą a Seceminem.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

- Było tuż po godzinie 18, gdy stanowisko kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej otrzymało informację, że na drodze wojewódzkiej w Knapówce miał miejsce wypadek - opowiadał Dariusz Gieroń, rzecznik prasowy włoszczowskiej straży.

Tuż za łukiem drogi od strony Secemina zderzyły się dwa samochody osobowe - jeden na numerach włoszczowskich (opel kadett), drugi na katowickich (polonez caro). Polonez zaczął się palić. W środku nie było nikogo. Straż pożarna z Włoszczowy ugasiła auto.

Pasażer uciekł w las
- 50 metrów dalej leżał kierowca tego samochodu. Gdy podeszliśmy do niego uskarżał się na niedowład nóg i kręgosłupa. Gdy wzięliśmy go ze strażakami na ręce, czuć było od niego woń alkoholu. Mówił, że jest właścicielem poloneza, ale nie pamięta, kto go prowadził - opowiadał na miejscu zdarzenia strażnik miejski z Włoszczowy.

Świadkowie opowiadali policji, że drugi z mężczyzn jadących polonezem uciekł w las. Gdy oddawaliśmy do druku gazetę policja cały czas poszukiwała uciekiniera.

Kierowca nie przeżył
W o wiele gorszej sytuacji byli ludzie jadący oplem. Kierowca zginął na miejscu.

wyp.jpg
 W tym oplu zginął na miejscu kierowca. (R. Banaszek)

Jechał z dwoma kobietami i dwójką dzieci (w tym niemowlęciem). Maluszek nie dawał jednak oznak życia. Wezwano helikopter z Kielc. Lekarze przystąpili do reanimacji. Udało im się przywrócić akcję serca. Dwie kobiety i drugie dziecko w bardzo ciężkim stanie zabrały karetki do szpitala we Włoszczowie, natomiast człowieka z poloneza - do Koniecpola.

Rafał Banaszek
źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg