Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Gdzie są drogowcy!?

Dodał : MCK Data: 2007-01-30 18:25:23 (czytane: 982)

Opóźnione autobusy, samochody grzęznące w zaspach breji pośniegowej - tak wyglądały wczoraj drogi powiatu włoszczowskiego.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Jeszcze w ubiegłym tygodniu chwaliliśmy drogowców, że pierwszy dzień zimy ich nie zaskoczył. Tymczasem wczoraj po drogach powiatowych nie dało się jeździć. Jeden autobus z tego powodu w ogóle nie wyjechał w trasę!


ZDJECIE2_1.jpg
Tak wyglądała wczoraj rano droga powiatowa w Czostkowie w kierunku Ludyni. (R. Banaszek)


OPÓŹNIONE AUTOBUSY
Ludzie oczekujący wczoraj rano na autobusy przeklinali na czym świat stoi, że nie przyjeżdżają. Stali zmarznięci na silnym wietrze, deszczu, a autobusy się spóźniały. Powód był oczywisty. Nie odśnieżone drogi. - W Bebelnie autobus w ogóle nie mógł wyjechać z garażu. Miał dowieźć dzieci do szkoły. Uczniów zabrał inny autobus - dowiedzieliśmy się od Wiktora Fatygi, zastępcy kierownika Placówki Terenowej Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej we Włoszczowie.

W niedzielę dosypało sporo śniegu. Pod wieczór fatalny stan dopełnił padający deszcz ze śniegiem. Na drogach w ogóle nie było widać pługów. Wczoraj rano szosy zamieniły się w slalomy nie do przebrnięcia. Kierowcy modlili się, żeby bezpiecznie minąć się z innymi samochodami. Żeby tego dokonać, jedno auto musiało zjeżdżać na bok i stawać w zaspie błota pośniegowego. A potem, wiadomo, były problemy z ruszeniem...

W__OSZCZOWA.jpg
Norbert Gąsieniec, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych we Włoszczowie: - Robimy, co tylko możemy. O godzinie piątej rano wysłaliśmy w teren cały nasz sprzęt. To kwestia kilku godzin i odśnieżymy wszystkie drogi. (R. Banaszek)

 

DROGI NIE DO PRZEBRNIĘCIA
- Proszę przyjechać do Ostrowa, a nie uwierzy pan! - zadzwonił do nas wczoraj przed południem zbulwersowany mieszkaniec tej wsi. - W sobotę myślałem, że drogowcy może mają wolne, dlatego nie przyjeżdżają. W niedzielę żaden pług nie przejechał. A dzisiaj jest katastrofa. Już nie wiem, kogo mam prosić. Czy na kolanach trzeba to zrobić... - żalił mieszkaniec Ostrowa na opieszałość drogowców z powiatu.

W pobliskim Czostkowie droga powiatowa została odśnieżona przed południem. - Cóż z tego, jak droga i tak była za wąska. Jak wracałam autobusem do domu, to kierowca PKS-u musiał cofać, żeby minąć się z ciężarowym samochodem. Przy sklepie widziałam kierowcę samochodu dostawczego, który sam odgarniał łopatą śnieg, żeby dojechać do sklepu. Samochody osobowe stawały w poprzek na drodze gminnej we wsi. Pośrodku powstał wielki garb, nie do przebrnięcia - relacjonowała nam jedna mieszkanka Czostkowa.

- Szlag mnie trafiał, jak jechałam do pracy drogą z Kurzelowa do Kluczewska - opowiadała mieszkanka z innej części powiatu - Kurzelowa. - Pługa nie widziałam tutaj od początku. Myślałam, że zawieszenie urwę, takie wielkie koleiny sterczały w drodze. Przecież ktoś za to bierze pieniądze. Nie rozumiem, dlaczego nic się nie robi - skarżyła się.


ROBIĄ, CO TYLKO MOGĄ?
Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych we Włoszczowie mówi, że miał wczoraj sporo interwencji. - Robimy wszystko, co tylko możemy. O godzinie piątej rano wysłaliśmy w teren cały nasz sprzęt - cztery pługopiaskarki i dwie równiarki - twierdzi Norbert Gąsieniec. - To kwestia kilku godzin i odśnieżymy wszystkie drogi. Będzie załatwione - obiecywał dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych.

Oby rzeczywiście było, bo drogi powiatowe wyglądały wczoraj bardzo źle. Podobnie zresztą jak większość dróg gminnych i miejskich. Trasy wojewódzkie były o niebo lepsze. - Jak to możliwe, że drogowcy zaoszczędzili przeszło dwa miesiące na nie odśnieżaniu, bo zimy nie było, a teraz, gdy przyszła, nie mogą odśnieżyć jak należy - dziwią się kierowcy.


Rafał Banaszek
banaszek@echodnia.eu

 źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg