Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Burmistrz się aklimatyzuje

Dodał : Paweł Wójcik Data: 2006-12-08 10:18:29 (czytane: 2597)

Dostrzegłem kilka nieprawidłowości w urzędzie, jednakże jest za wcześnie, żeby teraz o nich mówić.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Nie chciałbym, żeby się okazało, że to dopiero początek góry lodowej - mówi najmłodszy w Polsce burmistrz.

Bartłomiej Dorywalski w bardzo krótkim czasie zrobił tak oszałamiającą karierę, że ci, którzy go znają z osiedla Podzamcze, nie mogą nadal uwierzyć jak ten 27-letni Bartek, skromny, niewielkiego wzrostu chłopak, rządzi już 20-tysieczną gminą. Nic dziwnego, że reakcją niektórych na widok burmistrza Dorywalskiego jest uśmiech, jakby nadal w to nie wierzyli.

NIE MA CZASU NA KAWĘ
Ostatni dzień listopada był pierwszym dniem urzędowania nowego burmistrza. W gabinecie włodarza Włoszczowy nic się nie zmieniło od odejścia Józefa Grabalskiego. Dalej pozostał ten sam skórzany fotel, laptop na biurku, szafki, puchary i obrazy. W sekretariacie nadal wita gości sympatyczna pani Joanna. Jednego, czego nie zauważyliśmy u nowego burmistrza, to częstowania kawą lub herbatą na dzień dobry, jak to bywało wcześniej, gdyż nawet Bartłomiej Dorywalski sam nie ma czasu, żeby wypić poranną kawę - tyle ma zajęć.

Nowy burmistrz wita nas serdecznie i zaprasza do środka. Ma na sobie nowy, dobrze skrojony garnitur, gustownie dobraną nową koszulę i krawat jak na prawdziwego dżentelmena przystało. Zaprasza do stołu, a sam siada przy biurku. - Rzadko siedzę w tym fotelu, gdyż wolę bezpośredni kontakt z petentem przy stole - oznajmia, po czym opuszcza miejsce przy biurku i siada razem z nami. - Dzień rozpoczynam o godzinie 7.30 od zapoznania się z bieżącą korespondencją - mówi burmistrz Dorywalski.

ODWOŁAŁ JEDNĄ OSOBĘ
Zapoznanie z 60 pracownikami urzędu Bartłomiej Dorywalski rozpoczął w ubiegły piątek, a zakończył w poniedziałek. - Byłem we wszystkich pokojach, poznałem wszystkich pracowników, do każdego podszedłem w sposób otwarty, indywidualny, wysłuchałem ich uwag i problemów - przyznaje nowy burmistrz Włoszczowy.

Na pytanie, czy planuje w najbliższym czasie jakieś zwolnienia odpowiada krótko: - Odwołałem tylko jedną osobę (Stanisława Klapę, byłego zastępcę burmistrza - przyp. red.). Jeżeli chodzi o pozostałą załogę, będę sprawdzał i oceniał ich pracę w urzędzie - zapowiada burmistrz.

Odwołanie ze stanowiska Stanisława Klapy było pierwszą poważną decyzją Bartłomieja Dorywalskiego po objęciu urzędu. - Zapoznałem się także z projektem budżetu gminy na 2007 rok. Poznałem kondycję finansową gminy. Odbyłem rozmowy z członkiem Komisji Rewizyjnej Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych i Mieszkaniowych, przedstawicielami handlu nieruchomościami oraz petentami, którzy przychodzili do mnie w różnych sprawach - opowiada burmistrz.

ODKRYŁ NIEPRAWIDŁOWOŚCI
Byli włodarze gminy Włoszczowa nie byli święci, o czym przekonał się osobiście nowy burmistrz. - W trakcie zapoznawania się z dokumentacją dostrzegłem kilka nieprawidłowości w urzędzie, jednakże jest za wcześnie, żeby teraz o nich mówić. Nie chciałbym, żeby się okazało, że to dopiero początek góry lodowej - mówi z zażenowaniem Bartłomiej Dorywalski.
O szczegółach ma poinformować radnych na najbliższej sesji Rady Miejskiej, która odbędzie się w przyszłym tygodniu. Nowy burmistrz nie chciał nam powiedzieć, czego doszukał się w dokumentach.

PARKING DLA MIESZKAŃCÓW
Bartłomiej Dorywalski zamierza wprowadzić kilka nowości dotyczących funkcjonowania urzędu, jak i jego otoczenia. Po pierwsze chce przywrócić urząd sekretarza gminy. - To musi być człowiek, który będzie organizował pracę urzędu - wyjaśnia burmistrz Dorywalski.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą chce wprowadzić nowy burmistrz. Chodzi o parking przed Urzędem Gminy, który - jego zdaniem - powinien być dla interesantów, a nie urzędników. Pewnie niejedną osobę zdziwi fakt, gdzie nowy burmistrz parkuje swojego seledynowego seata, skoro pierwsze miejsce przy drzwiach urzędu stoi zawsze puste. Odpowiedź jest prosta - na parkingu miejskim za pobliskim kioskiem.

W ten sposób Bartłomiej Dorywalski chce dawać dobry przykład ze swojej strony i nie zajmować cennego miejsca, którego znalezienie w godzinach urzędowania gminy graniczy z cudem. W tej sprawie zamierza pójść jeszcze dalej. - Będę rozmawiał z szefem prokuratury i panią prezes sądu, żeby parking był bardziej dostępny - zapowiada Dorywalski.

Rafał BANASZEK banaszek@echodnia.eu

 

źródło: Echo

 

Kalendarz

ue_stopka.jpg