O lesie, szlaku i drzewach
Dodał : lkobos Data: 2012-10-15 09:30:45 (czytane: 630)
„A tam nad nami uczta. Dzbany złota, Cz.Miłosz „Wyprawa do lasu”
Czerwone wina w osinowej miedzi.
I wiezie dary powietrzna karoca
Dla niewidzialnych królów czy niedźwiedzi.”
Z regionu
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Aktualności
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Sport
- TURNIEJ O PUCHAR WÓJTA 2013
- Terminarz rozgrywek Ligi
- Rozgrywki o Puchar Wójta
- Mecz piłki nożnej o Puchar Wójta Gminy Czarnocin
- Kolejny sukces młodych sportowców z Kazimierzy Wielkiej.
- Wakacje na pływalni ''Wodny Raj'' w Kazimierzy.
- IV Kazimierski Rajd Samochodów Terenowych. (foto/video).
- Nocny Maraton Tenisa Stołowego.
- Z burmistrzem na przełaj. Ostre bieganie w Skalbmierzu
- Czarnocin mistrzem Powiatowej Ligi Futsalu
Kultura, rozrywka
- Spotkanie wielkanocne - relacja
- Gminny Dzień Kobiet - relacja
- Wyniki konkusu plastycznego 20 lat Państwowej Straży Pożarnej -jak nas widzą, tak nas malują
- Blondynki wolą mężczyzn. - zmiana terminu.
- Spotkanie z podróżnikami w ramach Przystanków Afryki Nowaka
- Seanse filmowe w Kazimierskim Ośrodku Kultury.
- VII Przegląd Twórczości Jacka Kaczmarskiego.
- Recytatorskie laury dla Klaudii
- Kazimierza: Dzień Kultury Żydowskiej w klubie Hades
- Kazimierza: Karnawałowa zabawa z superpromocją książki
Polityka
10 października już po raz dziesiąty w Polsce obchodzono Święto Drzewa. W Szkole Podstawowej w Solcu-Zdroju również postanowiliśmy uczcić ten dzień. Na początek chcieliśmy się przyjrzeć najciekawszym, najstarszym okazom drzew w lesie rozciągającym się wzdłuż Garbu Pińczowskiego od Magierowa do Kikowa. Poszliśmy właśnie tamtędy z kilku względów. Po pierwsze należało odnowić na tym odcinku oznaczenia Szlaku Zielonego Listka wytyczonego i opisanego przez naszych uczniów w 2006 roku. A poza tym w informatorze krajoznawczo-przyrodniczym wydanym przez Świętokrzyskie i Nadnidziańskie Parki Krajobrazowe wspomniane są dwa wyjątkowe dęby-pomniki przyrody zlokalizowane w Magierowie, o obwodzie pni 5 metrów („Szaniecki Park Krajobrazowy”, Kielce 1998).
Odnawianie szlaku szło nam dobrze. Okazało się, że wiele znaków sprzed 6 lat świetnie przetrwało i nie wymagało poprawy. Należało jednak wykonać kilka dodatkowych, w miejscach, w których można mieć wątpliwości jak iść dalej, bo na przykład leśna droga niespodziewanie kończy się i trzeba przejść polem.

A z tymi okazami drzew to tak było. Wiedzieliśmy, że dane z naszego informatora są już mocno przestarzałe, po pierwsze o dwóch niezwykłych dębach mówią jedynie przekazy ustne. Jak na to wskazują opowiadania miejscowe, jeden z dwóch olbrzymów został ścięty dawno, bo przed wojną. Drugi natomiast stał jeszcze 12 lat temu, wtedy niestety nawałnica przewróciła drzewo. Leśnicy na szczęście pozostawili ogromny spróchniały pień, wciąż trzymający się w pionie. Na wysokości pierśnicy pozbawiony kory staruszek mierzy obecnie ponad 460 centymetrów. Podobno wiek drzewa można w przybliżeniu określić, dzieląc obwód przez 2, inni mówią, że przez 2,5. Uzyskana liczba wskazuje w przybliżeniu wiek drzewa. Nasz dąb mógł nawet wyrosnąć w czasach napoleońskich.
Szlak Zielonego Listka prowadzi wśród licznych starych dębów, wiele drzew, najprawdopodobniej z jednego nasadzenia, mierzy w obwodzie 280-290 centymetrów, brakuje im bardzo niewiele, aby mogły być zakwalifikowane jako pomniki przyrody. Wg Wikipedii takim kryterium dla dębów jest 300 centymetrów. Inne źródła podają 300 cm dla dębu szypułkowego i 350 dla bezszypułkowego.

Byliśmy uparci, po jakimś czasie już wiedzieliśmy, że wystarczy, aby dwie osoby, nawet niewielkie, spróbowały objąć drzewo, jeśli im się to uda, dąb jest młodzikiem niegodnym wpisania do rejestrów.
Udało nam się znaleźć drzewa wyjątkowe. Zobaczcie zresztą sami.

Miarka wyraźnie wskazuje 340 centymetrów, a zatem mamy pierwszego rekordzistę, rośnie przy samej leśnej drodze, nie sposób go przegapić.
A oto i on w całej swej rozłożystości, rzecz jasna do wysokości, jaką umożliwiały nasze aparaty fotograficzne:

Jest ogromny, nic dziwnego zatem, że grzyb, który wyrósł w jego spróchniałej dziupli to gigant.

No a później znaleźliśmy przy szlaku jeszcze dwa wyjątkowe dęby, te rosły już poza lasem, jeden przy polnej drodze w Kikowie, drugi zaś na miedzy (309 i 306 cm).

Prawdziwą rekordzistką okazała się jednak wierzba krucha rosnąca przy polnej drodze w Kikowie. Rajdowiczów zelektryzował wrzask, że do zmierzenia drzewa zabrakło pięciometrowej miarki. Wierzba ma 600 cm w obwodzie! I trzyma się świetnie!
Widzieliśmy jeszcze piękne topole czarne, wysokie i grubaśne, o ponad 400 centymetrach w obwodzie.
Wciąż poszukujemy niezwykłych, pięknych drzew, chcemy je udokumentować, zaznaczyć na mapach, a te najbardziej niezwykłe, wyjątkowe spróbować zarejestrować jako pomniki przyrody, co może pozwolić im doczekać jeszcze bardziej sędziwego wieku.
Rzecz jasna zapraszamy na Szlak Zielonego Listka, wszystkie znalezione przez nas okazy drzew są tuż przy szlaku. Nie liczcie na grzyby, my ich za wiele nie znaleźliśmy (1 kania, słaba, 1 czerwony kozak, podejrzane nieco pieczarki polne- zostawiliśmy je), ale drzewa coraz bardziej wybarwiają się i już za chwilę rozpocznie się tam uczta, o której pisze Miłosz w cytowanym na wstępie fragmencie. Gdyby mimo naszych oznaczeń ktoś się jednak zgubił, to znak, że za bardzo zapatrzył się w korony drzew. I nie bierzemy za to odpowiedzialności, niestety.
spsol























