Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Figury pod schodami w pałacu

Dodał : Paweł Wójcik Data: 2006-10-17 11:36:03 (czytane: 1507)

Trzy posągi i trzy popiersia odkryto w sobotę w jednym ze schowków pod schodami wewnętrznymi pałacu Wielopolskich w Chrobrzu.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Natrafiła na nie Mirosława Nowak kustosz Samorządowego Ośrodka Dziedzictwa Kulturowego Ponidzia, które eksponuje zwoje zbiory w pałacowych wnętrzach.

- Świetnie się złożyło, bo właśnie dwaj stołeczni architekci panowie Adam Kozielewski i Mariusz Iwaniuk aranżują u nas stałą ekspozycję archeologiczną pod nazwą „Archeologiczne Skarby Ponidzia” i dlatego poprosiliśmy ich o pomoc. Na razie nie wiadomo, skąd te rzeźby wzięły się w Chrobrzu i kiedy tu przybyły, a przede wszystkim, dlaczego były tak głęboko ukryte. W księdze inwentarzowej pałacu nie ma o nich wzmianki. Owszem jest napisane, że w pałacowej kaplicy stały cztery rzeźby, ale nie ma więcej żadnych szczegółów na ten temat. W latach 70. zabrano z pałacu do konserwacji wiele sprzętów i tutaj już nie powróciły. Na fragmencie jednego z posągów znaleźliśmy sygnaturę z napisami „C. Lehmann, Former, Dresden”, co może sugerować, że pochodzą one właśnie z Drezna z pracowni Lehmanna. Będziemy to sprawdzać - wyjaśnia Mirosława Nowak.

rzezby1.jpg
Warszawscy architekci Adam Kozielewski i Mariusz Iwaniuk zajęli się kompletowaniem elementów z uszkodzonych posągów i popiersi (fot. I. Imosa)

- Staramy się poskładać każdy z elementów tych dzieł, bo niewątpliwie prace te wyszły z bardzo profesjonalnej pracowni. Jedna z nich to postać Ateny, inna najprawdopodobniej Zeusa a pozostałe także mogą być postaciami z mitologii greckiej. Pałac wzniesiono w pierwszej połowie XIX stulecia według projektu Henryka Marconiego, który równolegle pracował przy wznoszeniu buskiego sanatorium „Marconi”. W wystroju tego sanatorium znajdują się podobne posągi i popiersia - mówi architekt Mariusz Iwaniuk.

rzezby2.jpg

Sygnatura na jednym z fragmentów wskazuje, że posągi mogą pochodzić z pracowni
C. Lehmanna z Drezna (fot. I. Imosa)

Jeszcze inna z hipotez zakłada, że posągi i popiersia sprowadził z Drezna osobiście margrabia Aleksander Wielopolski z przeznaczeniem na wystrój pałacu, a także parku. Jedna z rzeźb ma wyraźne uszkodzenia, wskazujące na działanie czynników atmosferycznych.

Architekt Mariusz Iwaniuk:

- Autor projektu chroberskiego pałacu Henryk Marconi równolegle nadzorował budowę sanatorium w Busku, które teraz nosi jego imię. Tam także wykorzystano do wystroju podobne posągi i popiersia.

Irena IMOSA imosa@echodnia.eu

źródło: Echo
 

Kalendarz

ue_stopka.jpg