Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

AKS PSB busko - Kmita Zabierzów 1:2

Dodał : MC Data: 2006-04-18 23:23:46 (czytane: 1818)

Osłabieni brakiem Pokrywki i Gila buszczanie nie sprostali w sobotę silnemu zespołowi Kmity Zabierzów i na pierwsze punkty mogą liczyć dopiero w czwartym meczu rundy wiosennej

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

AKS PSB busko - Kmita Zabierzów 1:2 (1:1).

Bramki: Gryz 36 - Bagnicki 5, Szwajdych 63.

AKS PSB: Maj - A. Charyga (59 Jagodziński), Jaworek, Szlema, R. Charyga - Gajda, Bujak (78 Krzemiński), Gryz, Banaszek - Fatyga, Francuz.

Kmita: Wilczyński - Gawęcki, Kaliciak, Kocis (33 Gajek), Broź - Bębenek, Filipczak (86 Krauz), Jędrszczyk, Szwajdych - Bagnicki (78 Ankowski), Chlipała (72 Wasilewski).

Żółte kartki: R. Charyga, Jaworek (AKS PSB). Czerwona kartka: Wojciech Jagodziński (AKS PSB).

Sędziował: Adam Szubielski (Łódź). Widzów 1,1 tys.

Sobotni mecz większość kibiców zapamięta jako spotkanie fatalnie sędziowane przez łódzkiego arbitra Adama Szubielskiego. Sędzia główny i jego pomocnicy na liniach byli tymi postaciami na boisku, do których kibice kierowali najwięcej okrzyków, zwłaszcza tych niecenzuralnych. Mecz obfitował w sporą ilość ostrych zagrań, za co także winiono arbitra. W dodatku bardzo problematyczną żółtą kartką ukarany został Rafał Charyga i od tego momentu kibice nie szczędzili obelg sędziemu.

- Sędzia fatalnie prowadził to spotkanie - przyznał po meczu Antoni Hermanowicz, trener AKS PSB. - Nie gwizdał zagrań rękami piłkarzy Kmity, a nam nie pozwolił rozwijać skrzydeł, bo gwizdał w momencie każdego zalążka akcji ofensywnej.

Mecz rozpoczął się źle dla buszczan, bo już w 5 minucie goście po wyegzekwowanym rzucie rożnym dobrze rozegrali piłkę na przedpolu bramki gospodarzy. Precyzyjne dośrodkowanie wykorzystał Bagnicki strzałem głową wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Podobnie jak w poprzednich meczach buszczanie zamiast się załamać, ruszyli do kontrofensywy i do przerwy byli zespołem lepszym. Dobrą grę przypieczętowali w 36 minucie bramką zdobytą przez Szymona Gryza.

Po przerwie mecz nabrał tempa i kibice obejrzeli sporo niezłych akcji z obu stron. Ku ich niezadowoleniu więcej sytuacji "bramkowych" wypracowali goście. W 53 minucie Szwajdych po ładnej akcji strzelił drugiego gola dla Kmity. Z kolei w 61 minucie za faul na Bębenku sędzia podyktował karnego. Na szczęście Bagnicki nie trafił w słupek. Ten sam zawodnik jeszcze raz mógł zmienić wynik spotkania, ale Maj był stanowisku.

Buszczanie mogli jeszcze wyrównać lecz strzelali niecelnie albo dobrze bronił Wilczyński dzięki czemu piłkarze z Zabierzowa wywieźli z Buska punkty przybliżające ich do awansu do II ligi.

W środę AKS PSB zagra na własnym stadionie z Pogonią Leżajsk.

 

Powiedzieli po meczu

Antoni Hermanowicz, trener AKS PSB: - Znowu pechowo straciliśmy bramkę i musieliśmy mozolnie odrabiać straty. Wyraźnie brakowało w linii obrony rosłego Pokrywki, który pauzował za żółte kartki. Z kolei w linii ataku nieobecny był Gil, który doznał kontuzji w meczu rozegranym w Świdniku.

Jerzy Kowalik, trener Kmity: - Uważam, że sędzia nie wypaczył wyniku spotkania. Byliśmy w tym meczu zespołem lepszym, mogliśmy wygrać znacznie wyżej. Gdyby Bagnicki strzelił karnego na 3:1 to obraz gry uległby radykalnej zmianie.


MICHAŁ IMOSA

Źródło: Slowo

Kalendarz

ue_stopka.jpg