Pięściarski show w kurorcie
Dodał : MC Data: 2006-01-23 21:06:39 (czytane: 2329)
Dwa tysiące widzów oglądało sobotnią galę boksu zawodowego z udziałem największych gwiazd polskiego boksu. Było to wielkie show z godną dla takich imprez oprawą artystyczną, muzyczną i pirotechniczną.
Z regionu
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Aktualności
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Sport
- TURNIEJ O PUCHAR WÓJTA 2013
- Terminarz rozgrywek Ligi
- Rozgrywki o Puchar Wójta
- Mecz piłki nożnej o Puchar Wójta Gminy Czarnocin
- Kolejny sukces młodych sportowców z Kazimierzy Wielkiej.
- Wakacje na pływalni ''Wodny Raj'' w Kazimierzy.
- IV Kazimierski Rajd Samochodów Terenowych. (foto/video).
- Nocny Maraton Tenisa Stołowego.
- Z burmistrzem na przełaj. Ostre bieganie w Skalbmierzu
- Czarnocin mistrzem Powiatowej Ligi Futsalu
Kultura, rozrywka
- Spotkanie wielkanocne - relacja
- Gminny Dzień Kobiet - relacja
- Wyniki konkusu plastycznego 20 lat Państwowej Straży Pożarnej -jak nas widzą, tak nas malują
- Blondynki wolą mężczyzn. - zmiana terminu.
- Spotkanie z podróżnikami w ramach Przystanków Afryki Nowaka
- Seanse filmowe w Kazimierskim Ośrodku Kultury.
- VII Przegląd Twórczości Jacka Kaczmarskiego.
- Recytatorskie laury dla Klaudii
- Kazimierza: Dzień Kultury Żydowskiej w klubie Hades
- Kazimierza: Karnawałowa zabawa z superpromocją książki
Polityka
Same walki zawodowców, których pięć zafundowano kibicom w hali PMOS i telewidzom Polsat Sport i Polsat mogły wywołać mieszane uczucia. Dwie pierwsze walki w wadze ciężkiej dalekie były od perfekcji i mistrzostwa. W pierwszej były kickbokser Michał Skierniewski debiutował w zawodowym ringu bokserskim, a jego rywalem był Węgier Imrich Borka. Walka trwała niewiele ponad minutę i tyle czasu wystarczyło Skierniewskiemu do rozpoznania rywala i wpakowania mu całej serii potężnych uderzeń w okolice wątroby i przepony. Po tych ciosach Węgier upadł na deski i nie wstał już z kolan. Sędzia wyliczył go do 10 i ogłosił werdykt - KO. W drugiej walce wieczoru wystąpił najnowszy nabytek grupy HKP - potężny 128 - kilogramowy i mierzący blisko 2 metry wzrostu 20-latek z Ukrainy Serhij Babich. Jego rywalem był 37-letni Białorusin Piotr Sapun ważący blisko 104 kilogramy. Walka tocząca się przez trzy z czterech zaplanowanych rund była żałosnym widowiskiem wzbudzającym gwizdy kibiców. Bokserzy okładali się na oślep, zapominając o obronie. Obaj nabawili się kontuzji łuków brwiowych, ale dzielniej tę „chaotyczną młóckę” zniósł młody Ukrainiec, który zadał więcej celnych ciosów. W końcówce III rundy Sapun z trudem dotarł do swego narożnika i sędzia słusznie uczynił przerywając to żenujące widowisko. Uznał zwycięstwo Babicha przez TKO. W trzeciej walce wieczoru w wadze lekkiej rywalem znakomicie wyszkolonego technicznie Szymona „Simona” Porębskiego był Słowak Josef Kubowsky i była to walka, która zatarła fatalny wizerunek poprzednich pojedynków. Publiczność co chwilę burzliwymi oklaskami nagradzała piękne akcje Polaka, który walczył doskonale, dając popis sztuki bokserskiej. Porębski wygrał ten pojedynek jednogłośnie na punkty i otrzymał gromką owację. Przede wszystkim rozgrzał zdegustowaną publiczność, która szalonym dopingiem i skandowaniem „Polska, Polska” zagrzewała do walki następnego polskiego boksera Rafała Jackiewicza. Międzynarodowy zawodowy mistrz Polski w wadze półśredniej walczył z bardzo doświadczonym Francuzem Davidem Sarraille i walczył bardzo dobrze technicznie i poprawnie taktycznie. Ściśle realizował wskazówki z narożnika sekundantów - Fiodora Łapina i Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka - i bardzo skutecznie rozbijał gardę rywala. Trafiał lewymi prostymi w głowę i poprawiał całymi seriami, umiejętnie przy tym schodząc z linii ciosów rywala. Przewaga punktowa Jackiewicza rosła z minuty na minutę, a w piątym starciu po jednej z kontr, Sarraila znalazł się na deskach. W szóstej rundzie Jackiewicz panował już niepodzielnie na ringu i Francuz ponownie był liczony. Po trzecim nokdaunie sędzia przerwał pojedynek uznając zwycięstwo Jackiewicza przez KO. Na finał organizatorzy pozostawili walkę w wadze półciężkiej, w której zmierzyli się Dawid „Cygan” Kostecki i Richard Nwoba (Nigeria). Mistrz świata WBF wychodził z szatni bardzo skupiony i spięty jakby obawiał się mało znanego mu czarnoskórego boksera. Nwoba, który dotąd także nie przegrał zawodowej walki sprawiał wrażenie pewnego siebie. Trwało to jednak bardzo krótko, bo „Cygan” po pierwszym gongu rzucił się do huraganowego ataku i przy całym swoim arsenale ciosów wręcz zdemolował Nwobę. W pierwszej rundzie Nwoba znosił wprawdzie celne ciosy w głowę ale potężne sierpowe w korpus miały swoją wagę, bynajmniej nie „półciężką”. Nigeryjczyk z trudem dotrwał do gongu, a druga runda była już tylko egzekucją. „Cygan” był bezlitosny i po kolejnych celnych trafieniach czarnoskóry rywal spełniał już tylko rolę worka treningowego, broniąc się bardzo chaotycznie. Publiczność szalała i skandowała „Dawid Dawid”. W narożniku Nwoby po upływie kilkudziesięciu sekund Kostecki dokończył dzieła lewym sierpowym i prawym hakiem. Nwoba upadł i nie był już zdolny do walki. Sędzia ringowy Zbigniew Łagosz ogłosił KO. Po walce „Cygan” utonął w rozszalałym wiwatującym tłumie, a Nigeryjczyk w osamotnieniu przeżywał porażkę. - Nie przypuszczałem, że „Cygan” jest tak niesamowicie szybki i tak bardzo silny. W pierwszej rundzie otrzymałem dwa ciosy, po których zupełnie straciłem oddech - mówił Nwoba. Gala była okazją do spotkania niemal całego polskiego bokserskiego światka. Relację dla Polsat Sport prowadził na żywo Jerzy Kulej, a na stanowisku komentatorskim obecni byli Maciej Zegan i Paweł Skrzecz. Gościem specjalnym gali był Krzysztof „Diablo” Włodarczyk. - Szkoda, że z powodu choroby nie mógł przyjechać Józek Grudzień, bo busko przygotowało dla niego tyle splendorów. To jeden z moich największych przyjaciół, z którym niestety przegrałem dwie walki, ale nie mam mu tego za złe - mówił Jerzy Kulej. MICHAŁ IMOSA źródło: www.slowo.com.pl























