PKS Staszów musi oddać milion. Ale wtedy upadnie.
Dodał : AT Data: 2010-07-13 11:51:08 (czytane: 1702)
Milion złotych musi zapłacić PKS Staszów samorządowi województwa za niesłusznie pobrane dopłaty do ulgowych biletów. - To może oznaczać upadłość tej firmy - przyznaje wicemarszałek Zdzisław Wrzałka.
Z regionu
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Aktualności
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Sport
- TURNIEJ O PUCHAR WÓJTA 2013
- Terminarz rozgrywek Ligi
- Rozgrywki o Puchar Wójta
- Mecz piłki nożnej o Puchar Wójta Gminy Czarnocin
- Kolejny sukces młodych sportowców z Kazimierzy Wielkiej.
- Wakacje na pływalni ''Wodny Raj'' w Kazimierzy.
- IV Kazimierski Rajd Samochodów Terenowych. (foto/video).
- Nocny Maraton Tenisa Stołowego.
- Z burmistrzem na przełaj. Ostre bieganie w Skalbmierzu
- Czarnocin mistrzem Powiatowej Ligi Futsalu
Kultura, rozrywka
- Spotkanie wielkanocne - relacja
- Gminny Dzień Kobiet - relacja
- Wyniki konkusu plastycznego 20 lat Państwowej Straży Pożarnej -jak nas widzą, tak nas malują
- Blondynki wolą mężczyzn. - zmiana terminu.
- Spotkanie z podróżnikami w ramach Przystanków Afryki Nowaka
- Seanse filmowe w Kazimierskim Ośrodku Kultury.
- VII Przegląd Twórczości Jacka Kaczmarskiego.
- Recytatorskie laury dla Klaudii
- Kazimierza: Dzień Kultury Żydowskiej w klubie Hades
- Kazimierza: Karnawałowa zabawa z superpromocją książki
Polityka
Chodzi o pieniądze wypłacane przez samorząd województwa jako dopłaty do biletów ulgowych, które kupują np. uczniowie. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że od 1 stycznia 2007 roku do końca marca 2010 r. PKS Staszów niesłusznie pobrał około miliona złotych. - Z dokumentów otrzymanych z NIK wynika, że przewoźnik powinien zwrócić te pieniądze, a samorząd województwa powinien je wyegzekwować - mówi wicemarszałek Zdzisław Wrzałka.
Dla samorządu to bardzo niezręczna sytuacja. - Z jednej strony chodzi o publiczne pieniądze, a z drugiej odzyskanie tych środków może oznaczać upadłość firmy w mieście, w którym już teraz bezrobocie jest duże - tłumaczy Wrzałka.
Dlatego trwają negocjacje w tej sprawie, kilka dni temu debatowano nad nią ze związkowcami. Przedstawiciele firmy chcą, żeby samorząd umorzył całą kwotę. - Ale nie jest to takie proste. Tylko około 300 tys. zł pochodziło z budżetu województwa i my też możemy odpowiadać przed NIK. Reszta to środki skarbu państwa przekazane za naszym pośrednictwem. W ich przypadku nie może być mowy o umorzeniu - tłumaczy wicemarszałek.
Władze staszowskiego PKS-u nie zamierzają dobrowolnie oddawać pieniędzy. - Naszym zdaniem NIK nie do końca miał rację nakazując zwrot dopłat do biletów ulgowych. Usługę przewozu wykonaliśmy solidnie, ponieśliśmy koszty i zastosowaliśmy ulgi do biletów. Jeżeli oddamy to, co nakazuje NIK okaże się, że usługę wykonaliśmy ze stratą. Uważam, że takie potraktowanie nas narusza zasady równości podmiotów gospodarczych działających na rynku przewozów. W podobny sposób dopłaty dostawali też inni przewoźnicy, które skontrolował NIK. Ale to my mamy płacić - twierdzi Andrzej Abramowicz, od listopada ubiegłego roku prezes PKS w Staszowie. Relacjonuje, że kontrolerzy mieli zastrzeżenia np. do faktu, że dzieci wysiadały poza wyznaczonymi przystankami. Poprzedni prezes firmy odwołał się od raportu pokontrolnego, ale z drogi sądowej już nie skorzystał.
- Z opinii prawników wynika, że nakaz NIK nie może być dla nas podstawą do zapłaty. Ruch jest raczej po stronie marszałka województwa, który jeśłi chce, żeby zniknęła kolejna firma, to może przeprowadzić egzekucję. Ale to też odbędzie się na drodze sądowej i potrwa - dodaje Abramowicz. Przyznaje, że firma zatrudniająca ok. 180 osób jest w trudnej sytuacji. - Jak większość PKS-ów w Polsce. Dlatego w grudniu wystąpiliśmy do Ministra Skarbu Państwa o pomoc publiczną na restrukturyzację przedsiębiorstwa i nasz wniosek ma szanse powodzenia. Uzyskanie pomocy pozwoli spółce odzyskać dobrą kondycje na wiele lat - twierdzi.
Tadeusz Poddębniak, dyrektor kieleckiej delegatury NIK nie chce komentować sprawy. - Formalnie postępowanie jeszcze trwa - mówi Poddębniak.
To nie pierwszy przypadek, gdy urząd marszałkowski domaga się zwrotu niesłusznie pobranych dopłat do biletów ulgowych. Około 800 tys. zł wyłudził PKS Kielce. Cześć pieniędzy już odzyskano, ale toczą się kolejne postępowania sądowe.
/Marcin Sztandera/
Źródło: ![]()























