Staszów: Proces po rodzinnej tragedii
Dodał : MCK Data: 2008-12-13 11:21:27 (czytane: 1392)
- Przyznaję się - mówił przed sądem 55-letni oskarżony o zastrzelenie żony. Twierdzi, że ona piła, że go zdradzała i jemu zarzucała romans. Nie wytrzymał.
Z regionu
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Aktualności
- HARMONOGRAM WSPARCIA W KLUBIE ROZWOJU CYFROWEGO NA STYCZEŃ
- Ćwiczenia systemu alarmowania!
- Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków
- Uroczyste otwarcie dwóch dróg gminnych po przebudowie
- Jasełka w Szkole Podstawowej w Sokolinie!
- Spotkanie opłatkowe pracowników Urzędu Gminy!
- Zakupiony asortyment z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej
- Nowa przyczepa na wyposażeniu Gminy Czarnocin!
- Nowy ciągnik w Gminie Czarnocin!
- WYKAZ zawierający lokal użytkowy stanowiący własność Gminy Czarnocin przeznaczony do oddania w najem w trybie bezprzetargowym na okres 1 roku
Sport
- TURNIEJ O PUCHAR WÓJTA 2013
- Terminarz rozgrywek Ligi
- Rozgrywki o Puchar Wójta
- Mecz piłki nożnej o Puchar Wójta Gminy Czarnocin
- Kolejny sukces młodych sportowców z Kazimierzy Wielkiej.
- Wakacje na pływalni ''Wodny Raj'' w Kazimierzy.
- IV Kazimierski Rajd Samochodów Terenowych. (foto/video).
- Nocny Maraton Tenisa Stołowego.
- Z burmistrzem na przełaj. Ostre bieganie w Skalbmierzu
- Czarnocin mistrzem Powiatowej Ligi Futsalu
Kultura, rozrywka
- Spotkanie wielkanocne - relacja
- Gminny Dzień Kobiet - relacja
- Wyniki konkusu plastycznego 20 lat Państwowej Straży Pożarnej -jak nas widzą, tak nas malują
- Blondynki wolą mężczyzn. - zmiana terminu.
- Spotkanie z podróżnikami w ramach Przystanków Afryki Nowaka
- Seanse filmowe w Kazimierskim Ośrodku Kultury.
- VII Przegląd Twórczości Jacka Kaczmarskiego.
- Recytatorskie laury dla Klaudii
- Kazimierza: Dzień Kultury Żydowskiej w klubie Hades
- Kazimierza: Karnawałowa zabawa z superpromocją książki
Polityka
Z relacji oskarżonego, sąsiadów i członków rodziny wynika, że w tym domu nie było dobrze. Młodsza od oskarżonego o trzy lata żona podobno zdecydowanie za dużo piła. I - jak twierdził później mężczyzna - bywała niebezpieczna: miała odkręcać gaz, grozić wysadzeniem domu. Była na leczeniu odwykowym, ale to nie pomogło.

55-latek w domu bywał rzadko, bo pracował za granicą. Dzieci są już dorosłe, mają własne życie, ale o rodziców się troszczyły, chciały pomóc mamie wyjść z nałogu.
"WPADŁEM W FURIĘ”
Pod koniec maja tego roku 55-latek przyjechał na urlop. - Żony nie było, wróciła następnego dnia wieczorem, była pijana. Poszła do swojego pokoju - relacjonował przed sądem oskarżony. - W niedzielę wieczorem przyjechały do mnie córki. Powiedziały, że żona mnie zdradziła. Planowaliśmy, że w poniedziałek rano postaramy się załatwić leczenie dla niej.
Właśnie w poniedziałek rano 55-latek zobaczył znów swoją małżonkę. - Była w opłakanym stanie. Kpiła, że to ja mam romans i poszła na balkon. Wpadłem w furię - opowiadał. Jak mówi, zabrał dubeltówkę, która była podobno w szafie. - Wybiegłem za żoną. Ona złapała za lufę strzelby. Szarpnąłem się do tyłu i wtedy padł strzał - twierdził oskarżony. - Żona się przewróciła. Trzymałem dubeltówkę lufą w dół. Nie wiem, jak to się stało, że padł drugi strzał. Potem odrzuciłem broń, chciałem gdzieś zadzwonić, ale nie pamiętałem żadnego numeru. Zawołałem synową, która była na górze i kazałem jej wezwać policję, pogotowie.
INNA WERSJA
Inaczej jednak mężczyzna opowiadał o tych chwilach podczas śledztwa. Wtedy twierdził, że niedzielna rozmowa z córkami bardzo go wzburzyła, nie mógł spać. Rano wstał i poszedł na strych, gdzie miał schowaną dubeltówkę. Przyniósł broń do mieszkania. - Żona stała na balkonie. Załadowałem strzelbę, wyszedłem na balkon. Chyba powiedziałem "Koniec z tobą”. I strzeliłem. Zachwiała się. Chyba upadła, bo gdy strzelałem drugi raz, to trzymałem lufę w dół - opowiadał wtedy śledczym. I dodawał. - Skumulowało się we mnie to wszystko, co ciągnęło się przez lata. Byłem zdesperowany zachowaniem żony i postanowiłem z tym skończyć. Nie widziałem innych racjonalnych sposobów.
- Jak pan wytłumaczy te rozbieżności? - pytała sędzia Renata Broda. - Nie wiem, sam się sobie dziwię, że tak zeznawałem - odparł oskarżony.
Sąd wysłuchał też zeznań m.in. synowej 55-latka. - Teść jest spokojny, nie mam mu nic do zarzucenia - mówiła kobieta. - A teściowa nadużywała alkoholu, robiła awantury, rzucała tym, co miała pod ręką. Uważałam ją za niebezpieczną. Za zabójstwo z użyciem broni palnej grozi 25 lat więzienia lub dożywocie. Prokurator uznał jednak, że w tamtej chwili oskarżony miał znacznie ograniczoną poczytalność. To może być dla sądu podstawa do nadzwyczajnego złagodzenia kary.
Monika Wojniak























