Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Włoszczowa: O hetmanie pamięta cała Polska

Dodał : MCK Data: 2007-09-29 11:17:34 (czytane: 1355)

To była jedna z największych uroczystości w Czarncy. Zjechali rycerze, śliczne panny. Strzelały armaty…

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Pierwszy dzień jesieni. Ulicami Czarncy maszeruje rycerstwo polskie i szwedzkie pod wodzą kasztelanów w towarzystwie pięknych białogłów. Ziemia trzęsie się od armatnich wystrzałów, jak przed laty. Rodzinna miejscowość hetmana Stefana Czarnieckiego po raz kolejny zgotowała swojemu bohaterowi narodowemu wielkie święto.

wloszczowa_hetman1.jpg
Młodzież z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych numer 2 imienia Hetmana Stefana Czarnieckiego we Włoszczowie przedstawiła w Czarncy program artystyczny o swoim patronie (R. Banaszek)


Goście z kraju i zagranicy

W tym roku uroczystość hetmańska w podwłoszczowskiej Czarncy miała wyjątkowy charakter, bowiem zbiegły się aż trzy ważne rocznice. Świętowano jubileusz 100-lecia ufundowania przez społeczeństwo tablicy pamiątkowej w kościele, 70 rocznicę przeniesienia z kruchty prochów hetmana i złożenia ich w kościelnym sarkofagu w Czarncy oraz 15-lecie działalności Towarzystwa Pamięci Hetmana Stefana Czarnieckiego. Wielka uroczystość patriotyczna ściągnęła do tej niewielkiej miejscowości tłumy gości z różnych zakątków kraju. Ocenia się, że było więcej obcych, niż miejscowych.

Stawiła się rodzina hetmana Czarnieckiego pochodząca z różnych miast Polski oraz delegacje kilku szkół noszących imię tego wielkiego Polaka. Przyjechał na swoim harleyu ksiądz Jan Zalewski z Danii. Honory Czarnieckiemu przybyli oddać również kombatanci, policja na koniach z Częstochowy i ci, bez których tę uroczystość trudno sobie wyobrazić - rycerstwo, które na boisku szkolnym rozbiło obóz wojsk hetmańskich.

Elita kraju

Po występach młodzieży szkolnej z włoszczowskich szkół średnich dwóm osobom wręczono za szczególne zasługi dyplomy Honorowego Członka Towarzystwa wraz z repliką szabli hetmańskiej. W tym roku te tytuły otrzymali Teofila Sokolińska, autorka książki "Czarnieccy z Czarncy” oraz Marian Rojek, kierownik Wydziału Promocji włoszczowskiego starostwa. Nowi honorowi członkowie dołączyli w ten sposób do elity pięciu osób w kraju, która posiada już taki tytuł.

Następnie wręczono piękne tarcze herbowe i okolicznościowe medale dla 48 osób. Z powodu spóźnienia jednego z VIP-ów księża się denerwowali, bo musieli przekładać mszę świętą. Oczekujące rycerstwo i poczty sztandarowe również nie mogły się doczekać wymarszu do kościoła. Defilada z orkiestrą dętą z Oleszna, poganiana przez księży, ruszyła w końcu sama na mszę.

Koncelebra z udziałem dziesięciu księży

Mszy świętej koncelebrowanej w intencji świętej pamięci hetmana Stefana Czarnieckiego, w której uczestniczyło dziesięciu księży, przewodniczył ojciec Kamil z Częstochowy, paulin i oficer Wojska Polskiego. Przed mszą delegacje złożyły kwiaty na grobie hetmana, a potomkowie Czarnieckiego odsłonili tablicę pamiątkową na ścianie kościoła. - Stefan Czarniecki krótko był hetmanem, ale jego czyny przerosły najśmielsze oczekiwania współczesnych. Bóg, wiara, ojczyzna - tym wartościom hetman służył. Miał w sobie olbrzymie poczucie odpowiedzialności przed Bogiem, ojczyzną i przyszłymi pokoleniami - mówił w homilii ksiądz Kamil.

Po uroczystej mszy świętej uformowała się ponownie defilada, która pod przewodnictwem majora w stanie spoczynku Ryszarda Marcinkowskiego z Włoszczowy, ruszyła na plac szkolny, gdzie miał się odbyć doroczny Turniej Rycerski. Jak co roku na uroczystość hetmańską przybyły Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej i Staszowskiej oraz Kieleckie Bractwo Artyleryjskie. Po raz pierwszy pojawił się w Czarncy Sandomierski Ośrodek Kawaleryjski z dwoma ułanami na pięknych koniach rasy wielkopolskiej. Debiut w rodzinnej miejscowości hetmana miało również pochodzące z województwa podkarpackiego Bractwo Rycerskie Miasta Nowa Dęba.

Niesamowite pokazy rycerskie

To rycerstwo zrobiło piorunujące wrażenie na obserwatorach, dając im możliwość powrotu w odległe czasu, kiedy to hetman Czarniecki prowadził ze swym wrogiem wojny podjazdowe. Zaczął Zespół Tańca Dawnego "Kwiaty Ziemi Staszowskiej” od spokojnego tańca dworskiego "Pawany Orlando”. Po raz pierwszy w Czarncy Sandomierski Ośrodek Kawaleryjski zaprezentował umiejętności XVII-wiecznej lekkiej kawalerii konnej Lisowszczyków, ulubionego niegdyś wojska hetmana. Pokaz wykonali jedni z najlepszych w Polsce specjalistów z tej dziedziny.

Czarniecka ziemia trzęsła się od huków armat, bombard, hakownic, muszkietów i falkonetów, a w powietrzu unosiły się sterty gazet, którymi nabita była ta broń palna. Od wstrząsów aż włączały się alarmy samochodów zaparkowanych w pobliżu. Bractwo Rycerskie Miasta Nowa Dęba zaprezentowało się w tańcu (Zespół Tańca Dawnego "Piękni i Młodzi”) oraz w musztrze gwardii wojsk szwedzkich. Kilkugodzinny pokaz rycerski zakończyła wieczorem Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej efektownym pokazem tak zwanego teatru ognia. Ludzie nie mogli się napatrzeć na zapierające dech w piersiach niesamowite sceny i układy akrobatyczne.

- Impreza udała się wyśmienicie - podsumowuje główny organizator Zygmunt Fatyga. - Dopisała nam piękna, słoneczna pogoda (widocznie nasz hetman zasłużył sobie). Zjechało dużo znamienitych gości z rożnych stron kraju, a nawet zagranicy. Po raz pierwszy zjawiła się policja konna i ułani, co wywołało wielkie zainteresowanie naszych mieszkańców. Po raz pierwszy również przyjechały do Czarncy niektóre szkoły noszące imię Czarnieckiego. Mam nadzieję, że wszystkim gościom smakowała również "grochówka rycerska” przygotowana przez nasze Towarzystwo - dodaje zadowolony prezes Fatyga.


Rafał Banaszek

źródło: Echo

 

Kalendarz

ue_stopka.jpg