Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Staszów: Droga na ładną pogodę

Dodał : MCK Data: 2007-09-19 17:49:31 (czytane: 1116)

Po naszej publikacji zaproszono nas na przejażdżkę drogą powiatową tylko z nazwy. Starostwo rozkłada bezradnie ręce.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

- To jest droga sezonowa, można tędy jechać, kiedy jest dobra pogoda - powiedział nam jeden z mieszkańców, gdy przyjechaliśmy do Łukawicy w gminie Staszów, aby obejrzeć kolejną drogę, która w ewidencji widnieje jako powiatowa.

Spadek, jaki otrzymał powiat staszowski po dawnym województwie tarnobrzeskim, jest imponujący, chodzi tutaj przede wszystkim o kwestie dawnych dróg wojewódzkich, które podarowano powiatowi. Do naszej redakcji zadzwonił jeden z mieszkańców, który powiedział nam, że droga na Poddębowiec jest o niebo lepsza niż "powiatówka” z Łukawicy Dolnej do Wagnerówki.

DROGA WOJSKOWA

Pojechaliśmy na miejsce, aby sprawdzić, jak jest faktycznie. Spotkaliśmy grupę mieszkańców, którzy opowiedzieli nam o swoich kłopotach i o tym, że przy każdej inwestycji są pomijani zarówno przez gminę, jak i przez powiat.

Od Łukawicy Dolnej do Wagnerówki wiedzie prawie trzykilometrowy odcinek drogi, który łączy gminę Staszów z gminą Bogoria. - Ta droga w dawnym województwie tarnobrzeskim była wojewódzką i wojskową jednocześnie. Stąd wiedzie do Wiśniówki - opowiada Eugeniusz Góral, mieszkaniec Łukawicy. Wsiadamy do samochodu i jedziemy, droga jest piaszczysta i wyboista. - To jeszcze nic. Pojedziemy dalej, to pan zobaczy - mówi jeden z mieszkańców.

Po chwili wjeżdżamy w las i jazda staje się coraz trudniejsza. Nie bez powodu droga miała status wojskowej. Pomiędzy koleinami, przez doły jedziemy tak prawie dwa kilometry, wreszcie wjeżdżamy już na równy asfalt. Tutaj jest już gmina Bogoria.

20 KILOMETRÓW DO KOŚCIOŁA

Łukawica Dolna należy do parafii w Szczeglicach. W linii prostej to zaledwie kilka kilometrów, drogą asfaltową prawie 20. - Do weterynarza, po paszę, po narzędzia najbliżej do Bogorii. Jeżdżę tędy nawet codziennie, ale kiedy ostatnio padał deszcz, to nie było mowy o jeździe - mówi Marek Zimoląg.

- To nie jest tylko droga przez las, z niej korzysta wielu mieszkańców i z gminy Bogoria, i z gminy Staszów, bo jest najkrótsza, ale jej stan... sam pan widzi - dodaje Stanisław Bosiewicz. - Wiele lat staraliśmy się, żeby ktoś ją chociaż utwardził, wyrównał, żeby dało się jechać. Mieszkańcy dodają, że już podobno były plany, ale sprawa przepadła, a wraz z nią pieniądze na zrobienie dokumentacji.

KOGO TO OBCHODZI

Za drogę nikt nie chce się wziąć, ponieważ leży ona na styku dwóch gmin. Gmina Bogoria doprowadziła asfalt do granicy lasu. Do granic gminy zostało niecałe pół kilometra. Gmina Staszów musiałaby zrobić prawie 2 kilometry. Cóż z tego, skoro droga jest powiatowa. Wszakże burmistrz Iskra wyraził chęć dołożenia się do remontu, jednak w tym roku starostwo nie ma na to pieniędzy. Mieszkańcy jednak twierdzą, że ani burmistrza, ani starosty ich problem nie interesuje.

I - jak dodają - taka sytuacja nie trwa od dziś. Mieszkańcy pokazali nam jeszcze inne miejsce. Droga prowadząca przez wieś jest w dużej mierze dziełem ich determinacji, odcinek drogi został usypany ponad metr w górę. Materiałem był tak zwany niesort z kopalni w Jurkowicach. Mieszkańcy przez kilka miesięcy sami usypywali sobie drogę. Dzięki temu można nią w ogóle przejechać, a woda po deszczach spływa niżej. Jedyny obiekt sfinalizowany przez gminę w ubiegłym roku to most, po niedawnych deszczach ziemia na środku zapadła się i teraz jest tam wielka dziura. Trzeba jechać na własne ryzyko.

"WOJEWÓDZKIE” WIANO

Starostwo rozkłada bezradnie ręce. Po likwidacji województwa tarnobrzeskiego prawie połowa wszystkich dróg powiatowych nie spełnia podstawowych wymogów. - Takich dróg mamy w powiecie bardzo dużo i to jest rzecz nienormalna - mówi Romuald Garczewski, starosta powiatu.

- Są jeszcze miejscowości w powiecie, do których dojazd jest bardzo trudny i tym w pierwszej kolejności musimy się zająć. - Nie jesteśmy w stanie wszystkich dróg naprawić w ciągu dwóch lat - dodaje starosta. Józef Kręcisz, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Staszowie, powiedział nam, że remont tego odcinka mógłby się odbyć najwcześniej w przyszłym roku. - Ją trzeba wykonać od podstaw, to zwykła polna droga - dodaje. Szanse będą jeszcze większe, jeżeli uda się uzyskać porozumienie pomiędzy gminami i starostwem. Rozmowy trwają.


Marcin Jarosz

źródło: Echo

 

Kalendarz

ue_stopka.jpg