Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Włoszczowa: Ciężarówka na ciężkim gazie

Dodał : MCK Data: 2007-09-08 12:06:42 (czytane: 975)

Miał 3,26 promila alkoholu, w szoferce wiózł otwarte piwo i kierował ciężarówką - bezmyślność kierowcy zatrzymanego pod Włoszczową jest porażająca.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Ciężarowego mercedesa z naczepą włoszczowscy policjanci zatrzymali w miejscowości Damiany, w gminie Moskorzew, w czwartek po godzinie 21. Za kierownicą siedział 43-letni mieszkaniec województwa śląskiego. Lepiej chyba powiedzieć: ledwo trzymał pion, bo jak się okazało, mężczyzna miał w wydychanym powietrzu 3,26 promila alkoholu. Tłumaczył, że wraca właśnie z Jarosławia do Częstochowy, do firmy transportowej, w której pracuje. Po drodze zatrzymał się w Jędrzejowie i napił się tylko piwa na parkingu…

wloszczowa_na_gazie1.jpg
Kierowca tej ciężarówki miał 3,26 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. (policja)


Sądząc po wyniku, jaki pokazał alkotest, musiało być tego piwa bardzo dużo. Na dodatek rzekome picie na parkingu nie wystarczyło. - W szoferce mężczyzna miał otwartą puszkę piwa, wypełnioną w trzech czwartych. Prawdopodobnie więc pił także jadąc - mówi Artur Szkot, oficer prasowy włoszczowskiej policji.

Kierowca - który prawo jazdy ma od 25 lat - jednak nie poczuł wyrzutów sumienia. Wprost przeciwnie - jak wynika z relacji policjantów, nie tracił nadziei, że uda mu się wymigać od odpowiedzialności. Zaczął funkcjonariuszom wciskać do kieszeni… stuzłotowe banknoty po to, by puścili go w dalszą drogę. - Robił to kilkakrotnie. Jeszcze po przewiezieniu do komendy usiłował wręczać pieniądze oficerom - dodaje Artur Szkot. - W sumie 600 złotych.

Dopiero gdy policjanci zawieźli go do szpitala, aby lekarz orzekł, czy można go zamknąć w celi, kierowca zrozumiał, że to nie przelewki. - Będzie odpowiadał za jazdę po pijanemu i za próbę przekupienia funkcjonariuszy - wyjaśnia Artur Szkot. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.


/mow/

 źródło: Echo

 

Kalendarz

ue_stopka.jpg