Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Nie oddali pieniędzy za corhydron

Dodał : MCK Data: 2007-08-18 10:50:51 (czytane: 1315)

Nie wszystkie osoby, które oddały do aptek corhydron, doczekały się zwrotu pieniędzy. Ale pieniędzy nie otrzymały też niektóre z aptek, które już wypłaciły pieniądze pacjentom.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

"Corhydron, który został mi przepisany, zwróciłem w związku z aferą corhydronową. Od tamtego czasu nie zwrócono mi należnej kwoty za zwrot leku. Apteka jest obojętna na moje próby odzyskania gotówki. Tłumaczą to brakiem pewnych rozporządzeń" - pisze w liście do "Gazety" Czytelnik.


Corhydron podaje się pacjentom z ostrymi reakcjami alergicznymi (np. po ukąszeniu osy) czy przy ciężkiej astmie. Jesienią ubiegłego roku Jelfa, która jest producentem leku, wypuściła na rynek serię fiolek, w których zamiast corhydronu znajdowała się substancja o nazwie chlorsuccillin. To lek zwiotczający mięśnie, stosowany przez anestezjologów i lekarzy medycyny ratunkowej. Jego podanie mogło zakończyć się nawet śmiercią pacjentów. Ministerstwo Zdrowia apelowało, by pacjenci zwracali lek do aptek i deklarowało, że będą im zwrócone pieniądze.

 
Okazuje się, że nie tylko pacjenci czekają na zwrot pieniędzy za corhydron odstawiony do aptek. - Kiedy rozpoczęła się afera z corhydronem, zbieraliśmy lek od ludzi i zwracaliśmy im pieniądze. Potem zdecydowaliśmy, że będziemy wydawać tylko zaświadczenia informujące, że lek został do nas zwrócony. Minęło już sporo czasu i w wielu przypadkach właściciele aptek do tej pory nie doczekali się pieniędzy za odebrany lek - mówi Marek Jędrzejczak, prezes Świętokrzyskiej Izby Aptekarskiej. Dodaje, że w wielu punktach zrezygnowano już ze starania się o odzyskanie pieniędzy. Jedno opakowanie corhydronu kosztuje 30-40 zł.

Zaskoczony tymi informacjami jest wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. Zapewnia, że wszystkie apteki powinny mieć zwrócone pieniądze, a podstawa do tego było porozumienie Jelfy z ministerstwem. - Mogło się zdarzyć, że pacjenci nie otrzymali pieniędzy, ale tylko w przypadku, gdy lek był "aresztowany" przez policję lub gdy pacjenci nie zgodzili się na wymianę wadliwej ampułki na dobrą. Pieniędzy nie oddano też tym osobom, które zwróciły corhydron z podejrzanych serii, a które po zbadaniu okazały się dobre i lek im oddano - tłumaczy Piecha.

Dodaje, że jeśli ktoś wciąż nie otrzymał pieniędzy za zwrot leku do apteki może w tej sprawie zwracać się do głównego inspektora farmaceutycznego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

 źródło:Gazeta

Kalendarz

ue_stopka.jpg