Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Pińczów: Rodzina dziękuje

Dodał : MCK Data: 2007-06-13 20:06:44 (czytane: 1224)

Poszkodowani przez huragan nie zostali pozostawienie na pastwę losu. 'Echo Dnia' uruchomiło łańcuch ludzi o wielkich sercach.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Prawie nie ma śladu po zniszczeniach w domu rodziny z Podłęża koło Pińczowa, gdzie 11 maja huragan zerwał dach. Jolanta i Leszek Pytlowie oraz ich ośmioro dzieci są bardzo wdzięczni osobom, które im pomogły.

Dach i zburzony komin są już odbudowane. Dzięki ludziom wielkiego serca Pytlowie będą mogli wkrótce zapomnieć o nieszczęściu, jakie ich spotkało.
Wdzięczni za dach

- Nawet nie spodziewaliśmy, że pomoc będzie tak szybka. Dostaliśmy wsparcie dzięki władzom miasta i gminy Pińczów, ale równie mocno jesteśmy wdzięczni także waszej redakcji. W dniu dramatu, jaki nas dotknął pojawili się tu reporterzy innych gazet, stacji telewizyjnych i radiowych, ale im chodziło jedynie o szukanie sensacji.
Dopiero artykuły w „Echu Dnia” uruchomiły łańcuch ludzi dobrej woli – mówi Jolanta Pytel i pokazuje nam nowy, okuty solidnie dach i odbudowany komin. - Dzieciom nie leje się już na głowy, a oprócz pomocy rzeczowej, otrzymałam też tysiąc złotych zapomogi z Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Kolejne 1,5 tysiąca złotych dostaliśmy – jako stypendium losowe - z Wydziału Oświaty. Prawie tysiąc złotych zebrali też uczniowie gimnazjum i szkoły podstawowej, w której uczą się nasze dzieci – wylicza.

Ta pomoc nie byłaby możliwa bez ludzi wielkiego serca. Ratusz ze swoich funduszy kupił blachę, firma Restal przekazała wkręty do blachy, kołki rozporowe, cegłę na komin, cement i blachy do okucia szczytów i kalenicy, Nadleśnictwo Pińczów podarowało trzy kubiki drewna, a firma Andrzeja Gawrona przetarła je na traku i dostarczyła na miejsce.

Pomogli też sąsiedzi - w tym strażacy z miejscowej jednostki. Rodzinie Pytlów będzie teraz łatwiej również dzięki temu, że najstarsza z córek znalazła pracę w zakładach Gomar.

Irena Imosa

źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg