Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Gm. Wilczyce: Dusili i chcieli pieniędzy

Dodał : MM Data: 2007-05-09 10:39:40 (czytane: 1155)

Oprawcy dusili 96-latkę i okładali ją pięściami po twarzy. Domagali się pieniędzy. Teraz dotkliwie pobita leży w szpitalu.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

dusili.jpg
 Mocno poturbowana 96-latka dochodzi do siebie w sandomierskim szpitalu.
(M. Leszczyński)

Babcia z przeciętą głową i siniakami na twarzy dochodzi do zdrowia. Cieszy się, że jej nie zabili. Według jej relacji, dwóch mężczyzn przyszło w poniedziałkową noc około godziny 2.

- Coś zatłukło się w sieni - opowiada staruszka. Prawdopodobnie wtedy doszło, zdaniem policji, do włamania. Przestępcy sforsowali drzwi wejściowe wyłamując haczyk i zasuwę. Potem wykręcili bezpieczniki. - Nie wiedziałam co się dzieje. Wstałam i próbowałam zaświecić światło, ale nie dało się. Wzięłam latarkę i zobaczyłam otwarte drzwi - opowiada leżąca w szpitalu kobieta. Niczym niezaniepokojona położyła się do łóżka.

- Zaraz ktoś wszedł do domu i zaczął mnie dusić, bić po głowie - mówi. W tym czasie, jak ustaliła policja, drugi z napastników przeszukiwał mieszkanie. - "Gdzie masz pieniądze!” krzyczał do mnie - relacjonuje 96-latka. Kobieta konsekwentnie odmawiała odpowiedzi. Jak powiedziała, napastnik zaczął ją dusić mocniej i groził śmiercią. - Musiałam się przyznać, gdzie trzymałam rentę.
Kobieta uważa, że złodziejami nie są osoby spoza gminy. Sądzi, że to dzieło miejscowych. Może nawet z sąsiedniej wsi.

- Skąd wiedzieli o niedawno wziętej rencie? - pyta poszkodowana. 96-latkę złoczyńcy dotkliwie pobili. Dopiero o godzinie 13 o własnych siłach wyszła z domu. Obok drogą przechodziła sąsiadka. 96-latka o wszystkim jej opowiedziała.
Policja zjawiła się na miejscu z psem tropiącym. Zwierzę nie pomogło, ślad się urwał. - Posiadamy jednak pewne informacje - mówi podinspektor Sławomir Szymański, zastępca komendanta powiatowego policji w Sandomierzu.
Kobiecie zrabowano rentę, nieco ponad 500 złotych. 96-latka mieszkała sama. Nie chce mieszkać z córką czy wnuczką, choć te nie raz proponowały jej opiekę. Mówi, że najlepiej jest na własnych "śmieciach”.

MLE
źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg