Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Włoszczowa: 100 dni burmistrza Dorywalskiego

Dodał : MCK Data: 2007-04-28 12:28:29 (czytane: 2921)

Nie było się z czego cieszyć, gdy gospodarz gminy spotkał się z mieszkańcami. Włoszczowa nadal ma spore zaległości w porównaniu z sąsiadami.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Największą porażką w ciągu 100 dni urzędowania burmistrza Bartłomieja Dorywalskiego było niezlikwidowanie nieopłacalnych w utrzymaniu szkół. Dużym problemem jest nadal niski stopień zwodociągowania i skanalizowania gminy. Pod tym względem Włoszczowa jest daleko w tyle za sąsiadami.

Wloszczowa_100_dni_burmistrza1.jpg
Burmistrzowi Włoszczowy Bartłomiejowi Dorywalskiemu towarzyszyła mocna obstawa z Urzędu Gminy. (R. Banaszek)


Spotkanie burmistrza Bartłomieja Dorywalskiego z mieszkańcami Włoszczowy odbyło się w ubiegły czwartek w Domu Kultury. - Opowiem o tym, co udało mi się zrobić i o moich niedociągnięciach. Opowiem o plusach i minusach - zapowiedział na początku spotkania włodarz Włoszczowy, któremu - tym razem - towarzyszyła mocna obstawa z Urzędu Gminy w osobach: Ewy Nowak, Grażyny Tatar, Marka Nowaka i Przemysława Kalety. Gdy burmistrz Dorywalski wypowiadał te słowa, na sali kinowej przebywało zaledwie kilkadziesiąt osób.

Największy minus - szkoły

Bartłomiej Dorywalski mówiąc o swoich porażkach zaczął od tematu nie zlikwidowanych szkół. Opowiedział mieszkańcom raz jeszcze, jak doszło do tego, że nieopłacalne filie nie zostały zamknięte. Poinformował jednak, że nie traci nadziei i cały czas czeka na opinię w tej sprawie od ministra edukacji Romana Giertycha. - Jeśli będzie dla nas negatywna, będziemy zmuszeni wkroczyć na drogę sądową z kuratorem oświaty - zapowiedział burmistrz Włoszczowy, ubolewając nad tym, że gmina Włoszczowa mogłaby na tej likwidacji zaoszczędzić w tym roku 700 tysięcy złotych.

- Szkoły to rzeczywiście bolesny problem. Można sypać głowę popiołem, bić się w pierś… - mówiła Ewa Nowak, wiceburmistrz Włoszczowy. - Subwencja oświatowa z Ministerstwa Edukacji Narodowej nie wystarcza na pokrycie kosztów utrzymania wszystkich szkół w naszej gminie (wystarcza jedynie w 70 procentach).
Problemem jest także występujący deficyt miejsc w przedszkolach, zwłaszcza tych miejskich. Budynki włoszczowskich przedszkoli wymagają doinwestowania.

- Chcemy rozbudować przynajmniej dwa przedszkola. Od nowa będzie budowane Przedszkole Samorządowe numer 3 we Włoszczowie. Jednak tutaj jest problem, bo około 30 procent działki przy tym przedszkolu jest własnością 24 osób narodowości żydowskiej, do których należał ten grunt jeszcze przed wojną - informuje Ewa Nowak.

Woda i ścieki daleko w tyle

Gmina Włoszczowa nie może się także pochwalić stopniem zwodociągowania i skanalizowania, a więc priorytetowymi inwestycjami dla każdego samorządu. Woda doprowadzona jest tylko do 47 procent terenu gminy, a ścieki - zaledwie do 30 procent. Pod tym względem Włoszczowa wypada blado przed sąsiadami, gdzie chociażby w gminach Krasocin i Radków wodę mają już wszyscy mieszkańcy.

Potwierdza to z żalem burmistrz Bartłomiej Dorywalski mówiąc: - Odstępujemy od standardów unijnych, które wynoszą 90 procent. Jeśli chodzi o wodociągowanie gminy Włoszczowa, to zakończyła się już budowa wodociągu na trasie Bebelno - Ludwinów - Podłazie - Krasów. Do 30 kwietnia, a więc do najbliższego poniedziałku, ma się również zakończyć budowa wodociągu w ulicy Jędrzejowskiej we Włoszczowie. Na ten sam dzień przewidziano także zakończenie kanalizowania ulic Jędrzejowskiej, Jodłowej i Świerkowej.

Jakby tego było mało, problemem we Włoszczowie jest duży spadek ciśnienia wody, szczególnie latem. Zdaniem burmistrza, pojawiają się już kłopoty z wodą w Rynku. Jego zdaniem 30 metrów od Rynku nie ma wody, a ta, która jest, ma w sobie wysokie stężenie azotanów. Mieszkańcy zmuszeni są zaopatrywać się w wodę w butelkach. Bartłomiej Dorywalski uważa, że trzeba będzie wybić drugą studnię głębinową w mieście (jedna studnia wybita jest na prywatnym terenie w okolicach szpitala).

Będą nowe drogi i parkingi

Burmistrz Bartłomiej Dorywalski poinformował mieszkańców o przeprowadzonych przetargach na przebudowę kilku dróg gminnych, które będą remontowane w maju, między innymi ulic Leśnej (230 metrów bieżących) i Rolniczej (remont 326 metrów) we Włoszczowe oraz ulic Kurzelów - Wymysłów (280 mb), ulicy Rzeczna w Czarncy (270 m) oraz Dąbie - Podlazie (190 metrów). Burmistrz Włoszczowy ma również w planach remont ulic Świerkowej i Jodłowej. Ogłoszono też przetarg na remonty cząstkowe dróg (jest na ten cel 35 tysięcy złotych). Bartłomiej Dorywalski planuje także wybudować drugi wyjazd z osiedla Brożka we Włoszczowie, gdyż obecna droga jednokierunkowa jest bardzo uciążliwa dla mieszkańców, żeby nie wspomnieć o straży pożarnej.

Ogłoszono już przetarg na budowę parkingu przy ulicach Pocztowej i 1 Maja, który ma pomieścić 30 samochodów. Budowa zakończy się w maju. Brak miejsc parkingowych, zwłaszcza w centrum, to podstawowy problem Włoszczowy.

Bartłomiej Dorywalski ma kilka pomysłów, co do umiejscowienia dodatkowych w pobliżu Rynku. Pierwsza koncepcja zakłada budowę parkingu za kościołem parafialnym pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Problem w tym, że działka ta ma 22 posiadaczy, 9 współwłaścicieli, a jeden plac nie należy do nikogo. W związku z tym będą problemy z wykupem tych gruntów pod parking. Jednak pierwszy krok już zrobiono w tej sprawie. Na sesji miejskiej radni podjęli uchwalę jednogłośnie o nabyciu przez gminę tych działek.

Drugi pomysł, który wzbudza najwięcej kontrowersji mieszkańców Włoszczowy, to parking przy ulicy Konopnickiej. Żeby powstał, gmina musiałaby wywłaszczyć działkę należącą do prywatnego właściciela i zapewnić do niej odpowiedni dojazd. Jest mało prawdopodobne, żeby ten wariant przeszedł. Trzeci koncepcja, którą będzie forsował burmistrz w Radzie Miejskiej to utworzenie parkingu (na 18 samochodów) tuż przy budynku Sądu Rejonowego, w parku, między ulicami Partyzantów a Żwirki. Parking, zdaniem burmistrza, przydałby się także przy ulicy Przedborskiej, gdzie są dość szerokie zatoczki. Ale to już jest decyzja powiatu, który jest zarządcą drogi.

Reformy w mieszkalnictwie

Druga reforma (po szkolnictwie), jaka miała miejsce w trakcie pierwszych stu dni kadencji burmistrza Dorywalskiego, dotyczyła gospodarki lokalami komunalnymi należącymi do zasobu mieszkaniowego gminy. - Wystąpiłem do Rady Miejskiej o sprzedaż tych lokali ich najemcom na preferencyjnych warunkach. Zaproponowałem bonifikatę w wysokości 95 procent - mówi Bartłomiej Dorywalski (włoszczowska rada, po drobnej sprzeczce, przyjęła propozycję burmistrza na przedwczorajszej sesji). Tych lokali jest około 250. Gminę nie stać na ich utrzymanie i ma spory dług (około 220 tysięcy złotych) wobec wspólnot mieszkaniowych z tytułu zarządzania przez nie nieruchomościami gminnymi. Co miesiąc zadłużenie gminy wobec wspólnot wzrasta średnio o około 10 tysięcy złotych.

Jednocześnie zapowiada wprowadzenie regulaminu punktowego przydziału mieszkań socjalnych w gminie, żeby nigdy więcej nie powtórzyła się sytuacja, jaka miała miejsce z rodziną Szczecińskich z Włoszczowy, o której kilkakrotnie pisaliśmy. Na dzisiaj jest tylko pięć wolnych lokali socjalnych. W kolejce czeka na nie… 80 osób.

Wysypisko musi być zmodernizowane

Kępny Ług - tę nazwę znają chyba wszyscy w mieście. Chodzi, oczywiście, o wysypisko śmieci zlokalizowane za Włoszczową w kierunku Oleszna. Pech chciał, że jedyny projekt, jaki posiadała gmina, na podstawie którego można było działać wbijając w ziemię łopatę, był źle opracowanym projektem. 146 tysięcy złotych, które kosztowało jego opracowanie, nadawało się do kosza. Okazało się bowiem, że gmina Włoszczowa nie jest jedynym właścicielem wszystkich działek, na których planowano rozpoczęcie modernizacji drugiej części wysypiska. Dwie działki należały do prywatnych właścicieli. Zgodnie z prawem, gmina nie mogła rozpocząć inwestycji. Sprawa wysypiska trafiła do prokuratury.

Jeśli do końca 2009 roku gmina nie zmodernizuje wysypiska, żeby spełniało wymogi unijne, zostanie zamknięte. Mało tego, przez kolejne 30 lat gmina Włoszczowa będzie zobowiązana do utrzymywania zamkniętego wysypiska. - Musimy przystąpić do modernizacji Kępnego Ługu, niezależnie od postępowania prokuratorskiego w tej sprawie - uważa Bartłomiej Dorywalski.

Marzenia burmistrza

Na spotkaniu z mieszkańcami burmistrz Włoszczowy poruszył także kwestię budowy pływalni (przewidywalny koszt to około 10 milionów złotych), na sfinansowanie której będzie się ubiegał o wsparcie w powiecie. Poinformował jednocześnie, że w tym miesiącu będzie wyłożone do wglądu dla mieszkańców oraz odbędzie się publiczna dyskusja nad projektem studium uwarunkowania przestrzennego gminy, którego głównym założeniem jest budowa obwodnicy.

- Chciałbym także, żeby w naszym mieście był zamontowany system monitoringu i ochrony - mówi Bartłomiej Dorywalski. - Chodzi mi głównie o takie miejsca jak Rynek, ulica Sienkiewicza, plac przed Domem Kultury oraz przed halą Ośrodka Sportu i Rekreacji. Marzy mu się także zamontowanie pierwszej we Włoszczowie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Jędrzejowskiej z Partyzantów (koszt około 1 miliona złotych).

Co leży na sercu mieszkańcom...

Otwarte spotkanie z burmistrzem Włoszczowy było okazją do zadania mu pytań. Mieszkańcy zaniepokojeni byli głównie sprawą sprzątania po zimie ulic (jak się okazało w większości powiatowych, za co się oberwało obecnemu na spotkaniu staroście włoszczowskiemu), prosili o uregulowanie oznakowania drogowego (przy ulicy Kościuszki obcy kierowcy często mylą kierunki i zamiast na Częstochowę, udają się w kierunku Łachowa), nie podobało im się ogrodzenie (częściowo zdemontowane) pawilonu przy Rynku oraz parkujące busy przy placu Wolności, które zajmują miejsca autobusom. Starosta Ryszard Maciejczyk, którego skrytykowano za stan dróg powiatowych we Włoszczowie, obiecał, że jeszcze w tej kadencji będą przebudowane w mieście ulice Wschodnia, Kusocińskiego i Wiśniowa (łącznie około 3,5 kilometra).

Wywołany do tablicy starosta Maciejczyk stwierdził, że od ostatniego wybudowania drogi powiatowej w mieście upłynęło… siedem lat. I był to odcinek w kierunku Oleszna.


Rafał Banaszek

 źródło: Echo

 

Kalendarz

ue_stopka.jpg