Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Tłusty czwartek w historii i legendzie

Dodał : MCK Data: 2007-02-15 18:59:26 (czytane: 1406)

Przed laty tłusty czwartek rozpoczynał Tłusty Tydzień - czas wielkiego obżarstwa. Początkowo zajadano się słoniną, boczkiem i mięsem, a wszystko suto zakrapiano mocnymi trunkami. Dziś dzień ten kojarzy nam się przede wszystkim z pączkami i racuchami.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Pierwsze pączki w niczym nie przypominały dzisiejszych. Pieczone z chlebowego ciasta, nadziewane słoniną i smażone na smalcu królowały do XVI wieku. Dopiero później na stołach zaczęły się pojawiać słodkie racuchy, bliny, pampuchy, pączki i chrusty.

W tradycji tłusty, zapuśny czwartek rozpoczynał ostatni tydzień karnawału. Aż do kusego wtorku bawiono się hucznie. - We wtorek przed wstępną środą w karczmie zbierały się kobiety. W czasie suto zakrapianej zabawy wprowadzały do swego grona młode mężatki, a także karały niezamężne panny - mówi Janina Skotnicka, kierownik działu sztuki ludowej Muzeum Narodowego w Kielcach.

Współczesny tłusty czwartek to przede wszystkim wielkie obżarstwo. - Pamiętam, że już w dzieciństwie na dzień przed tym dniem ojciec angażował nas do pomocy. Wówczas nie szliśmy do szkoły. Cały dzień i całą noc krzątaliśmy się przy pączkach - wspomina Andrzej Banatkiewicz, współwłaściciel cukierni Banatkiewicz. Pan Andrzej pamięta też gorsze lata cukiernictwa. - Cała epoka PRL to walka ze produktami słabej jakości i wieczne kombinowanie z zaopatrzeniem. Jeździliśmy wtedy z ojcem na zachód i poprzez znajomych staraliśmy się jakoś zdobyć potrzebne produkty. Gdy tłusty czwartek dobiegał końca, zaczynało się myśleć o następnym - opowiada Banatkiewicz. W cukierni Banatkiewiczów od 50 lat pączki robi się według starej procedury. - Mąka, cukier, drożdże i jajka, oczywiście w specjalnych proporcjach, ot i cała tajemnica - śmieje się Banatkiewicz. Według cukiernika dobry pączek to taki, który po lekkim naciśnięciu wraca do pierwotnego kształtu.

Pączek w liczbach

2,5 - tyle pączków na głowę zjada przeciętny Polak

200 - tyle kalorii ma ten smakołyk

50-60 - tyle gramów powinien ważyć pączek

20 - tyle minut trzeba biegać, żeby spalić ten specjał

50 - tyle minut trzeba jeździć rowerem, aby pozbyć się zbędnych pączkowych kalorii

 źródło:Gazeta

Kalendarz

ue_stopka.jpg