Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Zatrzymali auto z prochami

Dodał : MCK Data: 2007-01-26 18:17:16 (czytane: 1662)

"Ecstasy” i amfetamina ze Świętokrzyskiego miały trafić do Austrii. Policja i Straż Graniczna udaremniły próbę przemytu.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Niemal 2400 tabletek "ecstasy” i 350 gramów amfetaminy było w samochodzie, którym 26-latek ze Świętokrzyskiego chciał w środę przekroczyć granicę w Cieszynie. Kieleckie Centralne Biuro Śledcze wiedziało o transporcie. Wpadł nie tylko kierowca, ale i sześć innych osób.

 


zdj__cie.jpg

Zatrzymanego w Cieszynie mężczyznę, który chciał jechać do Austrii, eskortowali do Kielc policyjni antyterroryści. (A. Piekarski)


Śledztwo w tej sprawie, prowadzone przez funkcjonariuszy CBŚ i pionu kryminalnego świętokrzyskiej policji, trwało od kilku tygodni. - Policjanci dotarli do informacji, że mieszkaniec naszego województwa będzie starał się przemycić przez granicę dużą ilość narkotyków - tłumaczy rzecznik prasowy świętokrzyskiej komendy Małgorzata Sałapa-Bazak.

"Wycieczka” do Austrii

Transport ruszył w środę. Tego dnia honda prowadzona przez 26-latka podjechała na przejście w Cieszynie. Funkcjonariusze śląskiego oddziału Straży Granicznej byli uprzedzeni o podejrzeniach naszej policji. - Mężczyzna twierdził, że wybiera się turystycznie do Austrii - mówi major Grzegorz Klejnowski, oficer prasowy śląskiego oddziału Straży Granicznej.

Funkcjonariusze tej formacji użyli psa wyszkolonego do szukania narkotyków. Zwierzę wskazywało kolejne miejsca ukrycia, a 26-latek wszystkiego się zapierał. - Twierdził, że to nie jego. Że samochód pożyczył od kolegi z innego województwa. Tymczasem honda była wręcz naszpikowana narkotykami. Były nie tylko w schowkach i ukryte w elementach konstrukcji wozu, ale nawet w popielniczkach - opowiada Grzegorz Klejnowski.

Działali w trzech województwach
Po zsumowaniu, policjanci podawali, że w wozie było niemal 3400 tabletek "ecstasy” oraz 350 gramów amfetaminy. W tym samym czasie, gdy na granicy 26-latek zapierał się wiedzy o narkotykach, ludzie ze świętokrzyskiego Centralnego Biura Śledczego prowadzili akcję na terenie trzech województw. W ręce stróżów prawa trafiło jeszcze sześć osób w wieku od 20 do 40 lat.

- Według ustaleń funkcjonariuszy prowadzących sprawę, grupa trudniła się rozprowadzaniem narkotyków. Zakazane substancje najprawdopodobniej trafiały do Świętokrzyskiego z Kujawsko-Pomorskiego. Od nas jechały w rejon Łodzi - wylicza Małgorzata Sałapa-Bazak.


Michał NOSAL nosal@echodnia.eu

 źródło: Echo



Kalendarz

ue_stopka.jpg