Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Zginął w pożarze w Owczarach

Dodał : MM Data: 2006-12-11 09:53:15 (czytane: 2190)

71-letni mężczyzna spłonął doszczętnie w pożarze domu na obrzeżach wsi Owczary koło Buska. Pożar wybuchł w niedzielę nad ranem a jego przyczyną mogła być świeca, którą tragicznie zmarły oświetlał pomieszczenia.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Ocalał znajomy mężczyzny, który noc spędzał w stojącej obok stodole. Najprawdopodobniej obaj mężczyźni pili wieczorem alkohol. Dom w znacznej części zbudowany był z drewna a dodatkowo ściany i stropy ocieplone był trzcinowymi płytami.

 pozar1.jpg

Drewniany budynek na obrzeżach wsi Owczary w niedzielę nad ranem płonął jak pochodnia. Jego lokator nie miał szans na ratunek

 pozar2_1.jpg

71 letni mężczyzna nie zdołał otworzyć drzwi płonącego domu

- Zgłoszenie o pożarze dostaliśmy o godzinie 3.30 a siedem minut później dwa zastępy buskiej Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej i wóz operacyjny były już na miejscu. Do akcji włączone zostały także jednostki ochotnicze z Krajowego Systemu Ratownictwa Gaśniczego ze Zbludowic i Szańca. Budynek od wewnątrz ocieplany był płytami trzcinowymi, które ogień prawdopodobnie objął w okamgnieniu. Zawaliła się także część stropu. Po opanowaniu ognia, tuż obok wejścia odkryliśmy zwęglone niemal całkowicie zwłoki mężczyzny. Leżał twarzą do ziemi opodal wejścia co wskazywałoby na to, że usiłował wydostać się z płonącego wnętrza, lecz prawdopodobnie nie zdołał otworzyć drzwi, które otwierały się do wewnątrz – mówi starszy kapitan Kazimierz Ścibiło – dowódca buskiej Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej.

Tragicznie zmarły 71-latek wcześniej był właścicielem tych zabudowań, lecz sprzedał je jednemu z mieszkańców sąsiedniej wsi. Mógł jednak w myśl umowy zamieszkiwać tu do śmierci. Był osobą niepełnosprawną i miał kłopoty z poruszaniem się. Budynek pozbawiony był dopływu energii elektrycznej, w domu było palenisko kuchni ale nie ono było źródłem pożaru. Policja wyjaśnia pozostałe okoliczności tego dramatu. Przesłuchiwany jest znajomy zmarłego i sąsiedzi.

pozar3.jpg

Kazimierz Ścibiło, dowódca buskiej JRG: - Ogień bardzo szybko objął cały budynek i poszkodowany nie zdołał wydostać się z płomieni (Fot. I. Imosa)

/MIO/ 

źródło: Echo

Kalendarz

ue_stopka.jpg