Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Serdecznie witam na oficjalnej stronie naszej malowniczej Gminy. Gmina Czarnocin to miejsce o niepowtarzalnym uroku, gdzie tradycje rolnicze łączą się z pięknem przyrody. Rozległe pola, zielone łąki i lasy tworzą krajobraz, który przyciąga zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających. Każdy, kto choć raz odwiedzi nasze okolice, doceni ich niezwykły urok i harmonię.
Zapraszam. Beata Buła Wójt Gminy Czarnocin

Sąsiadka pobiła sąsiadkę...

Dodał : Paweł Wójcik Data: 2006-10-11 12:57:20 (czytane: 2135)

STASZÓW. Dotkliwym pobiciem zakończyło się spotkanie dwóch sąsiadek w jednej z podstaszowskich miejscowości.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Poszkodowana ma na całym ciele liczne siniaki, niektóre wielkości jabłka. Napastniczka twierdzi, że uderzyła tylko jeden raz.
Jak twierdzi 20-kilkuletnia kobieta, jej konflikt z sąsiadką trwa od kilku lat, a w ostatnich kilku miesiącach przybrał na sile. Podczas ostatniego spotkania na drodze doszło do rękoczynów. Z opresji wyszła cała posiniaczona.

WRACAŁA Z SYNEM
- Szłam po dziecko do przedszkola. Sąsiadka przejeżdżając obok nas zaczęła mnie wulgarnie nazywać. Odgrażała, że jeszcze się jeszcze spotkamy. Gdy odebrałam syna i wracałam do domu, zaatakowała mnie orczykiem. Zasłoniłam syna, by ten uniknął razów, a ona lała mnie po całym ciele. Zaczęła mnie wyzywać, że mam zabrać tego znajducha, bo ona nie chce, by jej dzieci chodziły z nim do przedszkola - relacjonuje ze szczegółami Magdalena Brzyszcz.
Kobieta twierdzi, że życie w takim sąsiedztwie jest nie do zniesienia. Boi się o siebie i dziecko, tym bardziej że tydzień po zajściu pod jej adresem posypały się podobno kolejne groźby.

- Kiedy tylko pojawię się na drodze, sąsiadka przystępuje do ataku. Nie przebiera w słowach. Wyzywa mnie od najgorszych i wciąż grozi - opowiada.
Napastniczka nieco inaczej opisuje konflikt. - Uderzyłam sąsiadkę, ale tylko raz. Ona sama zrobiła sobie pozostałe siniaki. Wtedy po prostu nie wytrzymałam, bo już od dawna obrzucała mnie obelgami, wyzywała jak tylko mogła - twierdzi.

OSIEM SINIAKÓW
Po zaatakowaniu orczykiem Magdalena Brzyszcz zrobiła obdukcję. Lekarz w wystawionym zaświadczeniu opisał osiem siniaków, z których połowa była wielkości jabłka. O zajściu powiadomiła także staszowską policję.

pobita2.JPG

 Takie siniaki kobieta ma na ręce.(fot. Sz. Basiński)

- Kobieta zgłosiła także sprawę do prokuratury. Jeżeli obrażenia ciała powodują rozstrój zdrowia trwający poniżej siedmiu dni, tak jak w tym przypadku, to w dochodzeniu swoich roszczeń pozostaje droga prywatna. Jednak ze względu na to, że nie stać ją na wniesienie oskarżenia prywatnego, zostanie ono wszczęte z urzędu - informuje Ryszard Komański, naczelnik wydziału prewencji i ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Staszowie.

Szymon BASIŃSKI basinski@echodnia.eu

Źródło: Echo Dnia

Kalendarz

ue_stopka.jpg